Opracował Jerzy Czerwiński.

W tym artykule chciałbym przedstawić historię Straży Pożarnej w Świątnikach Górnych wraz z najstarszymi zdjęciami, dotąd jeszcze niepublikowanymi.

Wszystko zaczęło się 16 listopada 1879, gdy założono Ochotnicze Towarzystwo Straży Ogniowej. Powodów zorganizowania straży było wiele. Opisywałem już charter przestrzennego zagospodarowania Świątnik. Według najstarszych map katastralnych z połowy XIX w obszar zabudowany stanowił niezwykle małą powierzchnię całej wsi – i tak wzdłuż drogi z Mogilan do Wieliczki pierwsze zabudowania były 100 metrów od cmentarza w kierunku Rynku (dzisiejszy dom Bruchnalskiego 25), a koniec zabudowy był 60 metrów po minięciu skrzyżowania ulic, noszących dziś nazwy Bielowicza i Stroma (Bielowicza 8). O wiele więcej budynków było wzdłuż starszego traktu z Krakowa do Myślenic. Idąc tą drogą ówczesny człowiek pierwsze zbudowania spotykał przy dzisiejszym Krzyżu na Gwoźnicy (Królowej Jadwigi 22), a po minięciu Rynku ostatnie zbudowania znajdowały się tam, gdzie kończy się spadek drogi (św. Stanisława 25). Na tym obszarze w wymiarach 500 x 600 metrów mieściła się bardzo gęsta zabudowa (w 1847 roku było 298 domów[1], co przy obliczonej przeze mnie powierzchni 1,2 ha daje gęstość jednego budynku na 40 metrów kwadratowych). Trzeba przypomnieć, że między domami położone były kuźnie. Domy były zbudowane z drewna i kryte głównie strzechą. O pożar nie było więc trudno, a przy nawet najmniejszym pożarze, zagrożona była cała wieś.

Świątniczanie musieli więc sami zatroszczyć się o ochronę przeciwpożarową. W roku 1879 wybuch we wsi kolejny pożar. W dniu 11 listopada zebrało się grono 40 osób, aby podjąć inicjatywę utworzenia towarzystwa straży pożarnej. Wybrano komitet na cele którego stanął kierownik Szkoły Ludowej Jan Malicki, a inicjatywa zyskała poparcie świątnickich kupców i rzemieślników. Statut towarzystwa został oparty na statucie galicyjskiego Związku straży pożarnych. Na zebraniu 23 listopada wybrano Malickiego na pierwszego naczelnika straży, a jego zastępcą (kapitanem) został Józef Słomka. Na komendantów wybrano Alojzego Bodzonia, Franciszka Kotarbę i Franciszka Słomkę, a na zastępców – Antoniego Kozła, Piotra Czerwińskiego, Stanisława Bodzonia i Stanisława Słomkę[2]. Oficjalne zarejestrowanie i zatwierdzenie statutu Towarzystwa przez władze austriackie nastąpiło 19 lutego 1880 przez starostę wielickiego Płazińskiego.

Jan Malicki u schyłku życia (1928 r.)

Jan Malicki u schyłku życia (1928 r.)

Straż dzieliła się na 4 oddziały: a) gimnastycy, b) przy sikawkach, c) dostarczający wodę, d) pilnujący bezpieczeństwa. Walne zgromadzenie wszystkich członków wybierało co 3 lata naczelnika, a co roku uchwalało budżet, przyjmowało sprawozdania i skargi, mogło zmieniać statut, przyjmować i usuwać członków. Samą rekrutacją oraz rozwiązywaniem ewentualnych sporów między strażakami zajmowała się Rada Zawiadowcza. Przed I wojną światową świątnicka straż nie była połączona z krajowym związkiem ochotniczych straży pożarnych. Głównym powodem tego byłaby konieczność zmiany umundurowania, a co za tym idzie, spore koszta.

Najstarsze zdjęcie straży pożarnej z 1879 roku. Jan Malicki (siedzi 2. od lewej), obok niego Józef Słomka i Piotr Czerwiński.

Najstarsze zdjęcie straży pożarnej z 1879 roku. Jan Malicki (siedzi 2. od lewej), obok niego Józef Słomka i Piotr Czerwiński.

Na początku straż liczyła 20 osób, ale po roku liczba osób zwiększyła się do 43. Liczba ochotników cały czas rosa – w 1907 roku było ich już 56[3], w 1912 roku – 54. W roku W lutym 1880 roku zakupiono mundury i hełmy według wzorów c.k. austriackiej Straży Ogniowej. Protokół z zebrania straży z jesieni 1880 wspomina o delegacji świątnickich strażaków na uroczystościach powitania cesarza Franciszka Józefa I:

Słowem nie tylko otrzymaliśmy uznanie, ale nawet w podziw i zazdrość niektóre indywidua wprowadziliśmy. Chociaż 11 straży ochotniczej uczestniczyło w utrzymaniu porządku podczas pobytu Najjaśniejszego Pana, nie ustępowaliśmy żadnej w postawie umundurowania i dzielności, a niektóre zupełnie przewyższaliśmy. Będą to czasy pamiętne nie tylko dla nas samych, potomności naszej, ale dla miasta Krakowa i wielu wysoko położonych dygnitarzy, którzy się z najwyższą podczas całego pobytu Najjaśniejszego Cesarza i Króla naszego z przyjemnością się o nas wyrażali”[4]

W roku 1882 zakupiono sztandar z polskim orłem i wizerunkiem św. Floriana, patrona strażaków, za kwotę 116 złotych reńskich. W 1883 roku komendantem został Piotr Czerwiński. Wybudowano wówczas też pierwszą drewnianą remizę. Jan Malicki 22 maja 1884 zrezygnował ze względu na wiek z pełnionych przez siebie funkcji i przekazał je Józefowi Słomce. Zastępcą został Piotr Czerwiński, komendantem Antoni Kozioł, a Jan Miziura podkomendantem. Janowi Malickiemu nadano jednogłośnie godność honorowego naczelnika straży. Do wybuchu I wojny światowej zarząd straży pozostał bez zmian.

Defilada straży ulicami Świątnik. W środku Józef Słomka, po prawej Piotr Czerwiński.

Strażacy na początku dysponowali prostymi ręcznymi sikawkami, beczką z wodą, bosakami i wiadrami. Konna sikawkę zakupiono dopiero w 1897 w Czechach (w posiadaniu do dnia dzisiejszego). Świątnicka straż otrzymywała rocznie 80 zł reńskich od Towarzystwa Ogniowego, 100 złr. od Cesarza Franciszka Józefa I, gmina kwoty 30-50 złr. i od Towarzystwa Ubezpieczeniowego za ochronę 15-25 złr. Poza tym straż finansowała się ze składek członków (10 halerzy tygodniowo) i wolnych datków. Generalnie straż nie miała problemów finansowych, w razie tarapatów organizowano zabawy połączone ze zbiórkami pieniężnymi, a w ostateczności zawsze pomocą służyli członkowie-kupcy. W niedziele odbywały się ćwiczenia gaśnicze, co spotkało się z negatywną oceną ze strony proboszcza.

Strażacy prezentują sprzęt gaśniczy na tle pierwszej remizy. W środku pół-bokiem prezentuje się naczelnik Józef Słomka, po prawej Piotr Czerwiński

Straż radziła sobie doskonale z przytrafiającymi się pożarami, aż do 23 października 1889 wybuch w nocy wielki pożar. Dopiero po wielu latach poznano przyczynę pożaru – było nią podpalenie stodoły bogatego kupca świątnickiego Kotarby (Filamusa) położonej między Rynkiem a cmentarzem. Podpalacz, niejaki Wilkosz (Bułaniok), przyznał się na łożu śmierci przed księdzem i prosił o przekazanie do publicznej wiadomości. Pożar wybuch o godzinie 23 i szybko zaczął się przenosić na sąsiednie budynki niesiony silnym wiatrem. W czasie tego pożaru wielu strażaków zostało rannych i ciężko poparzonych. Wg pamiętnika nieznanej osoby spłonęło wówczas 52 domy i 18 stodół po południowej stronie wsi, dach na głową straciło 300 osób. Dopiero to tragiczne wydarzenie zmusiło świątniczan do rozszerzenia obszaru zabudowania. Sejm Galicyjski we Lwowie uchwalił zapomogę na pomoc poszkodowanym.

Fragment pamiętnika wspominający najstraszliwszy pożar w dziejach Świątnik. Autor nieznany.

Świątniccy strażacy często brali udział w uroczystościach państwowych i zjazdach organizowanych wraz z innymi Ochotniczymi Towarzystwami Ogniowymi. Warty odnotowania jest udział w 1890 roku w honorowej warcie przy grobie Adami Mickiewicza na Wawelu. Towarzyszyli też wawelskiemu pochówkowi Juliusza Słowackiego w 1927 roku. Brali udział w defiladzie w 1910 pod Pomnikiem Grunwaldzkim.

Delegacye ochotniczych Straży pożarnych w Królestwie Galicyi i Wielkiego Księstwa Krakowskiego obecni w dniu 4go lipca 1890 w Krakowie na uroczystości sprowadzenia zwłok nieśmiertelnego wieszcza ADAMA MICKIEWICZA

Zjazd Ochotniczych Straży Ogniowych w Myślenicach w 1908. Pod białą wstęgą na środku siedzą P. Czerwiński i J. Słomka

W dniu 3 lutego 1907 rząd austriacki Honorowymi Medalmi Za 25 lat Służby w Ochotniczej Straży Pożarnej (Ehrenmedaille für 25-jaehrige verdienstvolle Taetigkeit auf dem Gebiete des Feurwehr- und Rettungswessens) odznaczył dziesięciu świątnickich strażaków – naczelnika Józefa Słomkę, kapitana Piotra Czerwińskiego, komendantów J. Zaczyka i S. Słomkę oraz członków J. Gorzkowskiego, S. Kozłowskiego, F. Walasa, S. Drapicha, P. Wilkosza i J. Kozła. Odbyło to się w połączeniu z uroczystościami kościelnymi – mszę o godz. 9 celebrował zaproszony ks. kan. Łaski. Przemówił również proboszcz Migdałek. Wręczenie odznaczeń nastąpiło w godz.14tej przez naczelnika gminy w obecności urzędu gminy, dyrekcji Szkoły Ślusarskiej, Szkoły ludowej, żandarmerii oraz całej wsi.[5]

Kapitan Piotr Czerwiński w mundurze, szablą oficerską i odznaczeniem z 1907 r.

W 1912 straż posiadała 5 sikawek: jedną dużą, dwie mniejsze ssąco-tłoczące i dwie małe tłoczące oraz 4 beczkowozy, 4 drabiny, kilka osęków (bosaków), 12 wiaderek.

Podczas I wojny światowej część młodych strażaków zostało powołanych do armii austriackiej, a część wstąpiła do Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego.

Straż w 1906 roku. W środku siedzą: J. Gorzkowski, F. Kotarba, Zaczyk, J. Słomka. P. Czerwiński, S.Dziewoński i Kotarba

Inicjatywa budowy nowej murowanej remizy powstała już w 1921 roku. Prace tak pokierowano, aby otwarcie budynku nastąpiło w 1929 roku, czyli  z okazji 50-lecia straży. W roku 1930 Aleksander Słomka przekształcił funkcjonującą jeszcze sprzed pierwszej wojny światowej kapelę muzyczną, w 17-osobową orkiestrę dętą Ochotniczej Straży Pożarnej. Aby tego dokonać poświęcić swoje liczne fundusze na zakup instrumentów. Był dyrygentem do 1939 roku.

50-lecie straży pożarnej i otwarcie nowej remizy w 1929 roku.

Orkiestra OSP w 1930 r. Stoją od lewej: S. Kotarba, A. Synowiec, K. Bodzoń, A. Słomka, L. Michalec i S. Popczyński

Orkiestra OSP 1930 r.

Straż pożarna w okresie międzywojennym

Straż pożarna – lata 30-te XX wieku

Podczas II wojny światowej Niemcy ograniczyli liczbę strażaków do 25 i zarekwirowali sprzęt gaśniczy oraz pamiętające czasy austriackie szable i toporki. Funkcje straży przejęli stacjonujący tu węgierscy żołnierze. Świątniczanie pomagali w gaszeniu pożaru, który wybuchł w Mogilanach.

Po wojnie, w 1945 roku, powołano nowy zarząd, a rok później reaktywowano orkiestrę. W 1948 OPS otrzymało pierwszą motopompę. Groźny pożar wybuchł w 1953 roku w północnej części Świątnik, ale został opanowany. W 1958 roku rozpoczęto budowę nowej remizy z inicjatywy ówczesnego naczelnika, Józefa Słomki. Budowę ukończono w 1966 roku. W roku 1975 otrzymano auto-motopompę. W roku 2010 dokonano remontu budynku.


[1] W. Kwaśniewicz, Wiejska społeczność rzemieślnicza w procesie przemian, Kraków 1970 na podstawie Original Bau-Parzellen Protocoll der Gemeinde Świątniki Górne im Bochniaer Kreis, Bez. Podgórz.

[2] Związek Świątnicki, czerwiec 1912, s. 1

[3] Głos Narodu, dziennik krakowski z 23.02.1907 r. wydanie popołudniowe.

[4] Cytat za artykułem W. Szczygła, 130 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Świątnikach Górnych

[5] Głos Narodu, op. cit.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s