Archiwum dla Kwiecień, 2019

Opracował Jerzy Czerwiński.

Niedawno przeszukując archiwa, natrafiłem na opis jednego z najważniejszych dni dla świątniczan w XIX wieku, tj. dnia, w którym zwieńczone zostały trudy kilku dekad. Myślę, że warto przypomnieć ten dzień, którego opis dotychczas zamykał się w jednym zdaniu.

Zarys historii powstawania duszpasterstwa w Świątnikach Górnych przedstawiłem już w artykule pt. Od kapelanii do parafii, czyli historia duszpasterstwa w Świątnikach Górnych. Przypomnę zatem, że Świątniczanie od dekad czynili starania, aby móc wybudować własną świątynię i mieć własnego duszpasterza. Mały drewniany kościółek, postawiony na świątnickim rynku w 1767 roku, wymagał poważnego remontu, a w tej perspektywie zaczęto myśleć o większym gmachu. Aby zrealizować przedsięwzięcie, problemów do pokonania było całkiem sporo: spełnić wymagania konieczne do uzyskania zgody władz zaborczych (liczba ludności, wielkość zabudowy), wykonać plany budowy i uzyskać zgodę na ich realizację, uzyskać akceptację parafii mogilańskiej i kurii tarnowskiej, znaleźć odpowiedni plac oraz uzbierać konieczne fundusze do rozpoczęcia inwestycji.

Jeśli chodzi o warunki stawiane przez władze austriackie, to podstawowym była liczba mieszkańców, a ta w pierwszych dekadach XIX wieku wynosiła nieznacznie ponad tysiąc. W czasie, gdy zmieniali kolejni władcy Austrii i łagodzono relacje z kościołem katolickim, dynamicznie rosła populacja świątniczan, tak że w 1846 roku wynosiła już około 1,3 tys. mieszkańców. W sprawie placu i finansów świątniczanie rozpoczęli działanie już od 1820 roku i cierpliwie zbierali przez 26 lat środki, odkładając grosze z każdej wytworzonej kłódki. Grunty pod kościół zapisał w 1832 świątniczanin ks. Wojciech Zakulski i choć ziemie te wykorzystano później pod budowę szkoły, to ten zapis testamentowy jest dowodem organizacji świątniczan i długoterminowego planowania. Ostatecznie zakupiono grunt pod kościół od Wojciecha Popczyńskiego, bo zgodnie z testamentem ks. Zakulskiego, w pierwszej kolejności miała powstać na tym gruncie szkoła (patrz ryc. 1). Zgodę na powstanie kapelanii uzyskano w 1846 roku i rozpoczęto prace budowlane, nad którymi czuwał zarząd budowy na czele z mianowanym kapelanem ks. Józefem Nowakowskim oraz takimi osobistościami jak baron Henryk Konopka z Wrząsowic1, Antonim, Feliksem i Leonem Grabowskimi2 i miejscowym wójtem Popkiewiczem.

Ryc. 1. Kolorem czerwonym oznaczono teren pozyskany na budowę kościoła w 1846 roku, kolorem niebieskim grunty zapisane przez ks. Zakulskiego na budowę szkoły i kościoła (zdjęcie Google).

Ryc. 1. Kolorem czerwonym oznaczono teren pozyskany na budowę kościoła w 1846 roku, kolorem niebieskim grunty zapisane przez ks. Zakulskiego na budowę szkoły i kościoła (zdjęcie Google).

Biskup diecezjalny tarnowski Józef Alojzy Pukalski3 wyruszył 19 czerwca 1858 roku, aby dokonać kanoniczych wizytacji kolejno w Niegowici, Gdowie, Zakliczynie i Sieprawiu. Do Świątnik miał przybyć wieczorem, w sobotę dnia 26 czerwca, więc od rana trwały w miejscowości przygotowania do uroczystego przywitania i ugoszczenia biskupa w Świątnikach. Poranne ciężkie, ciemne chmury nie wróżyły dobrej pogody, ale już w południe pogoda zaczęła się poprawiać, aż do całkowitego wypogodzenia. Na przywitanie specjalnego gościa wykonano pod kościołem bramę z napisem: „Witaj Pasterzu nasz!”. Na powitanie biskupa zabrzmiały nowy dzwon oraz salwy z moździerzy, a cała wieś, od najmłodszych po najstarszych przybyła, aby witać oczekiwanego gościa.

Najpierw pojawili się konni wysłannicy – świta świątniczan w strojach świątecznych z szarfami przez ramie przepiętymi, którzy torowali drogę od granic z Sieprawiem. Wraz z nimi przyjechali także konni sieprawianie, którzy odprowadzali biskupa po zakończonej u nich wizytacji. Przy wspomnianej bramie oczekiwała już cała wieś na czele z ks. Nowakowskim. Z biskupiego powozu pierwszy wysiadł ks. infułat Franciszek Szlosarczyk4, który przyjął od ks. Nowakowskiego kropidło i wodę święconą, którą pokropił zgromadzonych wiernych. Wówczas miejscowy kapelan przywitał biskupa następującymi słowami:

Jaśnie wielmożny i najprzewielebniejszy Pasterzu! W uczuciu najżywszej radości witamy Cię wpośród zagród naszych,, dokąd po raz pierwszy wstępujesz jako prawy następca apostołów, Pasterz i Ojciec nasz! Tęsknie, o bardzo tęsknie wyglądaliśmy tego dnia, w którym z Sobą raczysz przynieść nam oraz błogosławieństwo Boże i ojcowską ogarniesz nas miłością. O to jest ta trzódka, która miłością ku Bogu przejęta, a duchem Bożym poruszona, własną swoją pracą, trudem i znojem tę wspaniałą świątynię na cześć św. Stanisława, owego wielkiego naszego Patrona, najwyższemu wystawiło Panu. Jeżeli przewielebny Pasterzu spostrzegasz łzy w oczach naszych, są one dziękczynną modlitwą do Boga, za wyczekane szczęście powitania Cię pośród domów naszych, oraz najpokorniejszą prośbą: abyś z ramienia Bożego, ten dom ku chwale Najwyższego przez ten lud spracowany wystawiony, jako z ramienia Bożego do tego upoważniony poświęcić i konsekrować raczył”.

Na owo przywitanie biskup Pukalski tak odpowiedział: „Wiem, że już królowa Jadwiga tę osadę bogobojnych mieszkańców w swojej szczególnej miała opiece, nadając im kawał ziemi w tym celu, aby strzegli katedralnego kościoła na Wawelu. Wiem i to, że teraźniejsi mieszkańcy Świątnik, własną swoją pracą, zabiegami i trudy tak piękny na całą okolicę wystawili kościół. Jak najchętniej przeto przychylam się do ich prośby i chcę w imię Boga w Trójcy jedynego, a na cześć wielkiego Patrona św. Stanisława, ku chwale Najwyższego ten nowo wystawiony konsekrować kościół”.

Wówczas ponownie odezwały się moździerze, a zgromadzony lud zaintonował pieśń Boże w dobroci nigdy nieprzebrany i wprowadził gości do nowej świątyni. Jak jednak było w zwyczaju przy wizytacji biskupiej, najpierw odbyła się procesja dookoła kościoła w intencji za dusze zmarłych. Po procesji duchowni zatrzymali się przed wejściem do kościoła, gdzie przygotowano wcześniej namiot z ołtarzem, na którym umieszczono relikwie świętych męczenników Klemensa i Celza, które to w dniu następnym miały zostać umieszczone w ołtarzu głównym kościoła. Świątniczanie czuwali pieśnią i modlitwą całą noc przed kościołem.

Ryc. 2. Kościół świątnicki z 1932 roku (fot. Ilustrowany Kurier Codzienny)

Ryc. 2. Kościół świątnicki z 1932 roku (fot. Ilustrowany Kurier Codzienny)

O godzinie 8 rano dnia następnego, czyli w niedzielę 27 czerwca przy asyście salw moździerzy i orkiestry wielickiej do namiotu przybył biskup Pukalski wraz z towarzyszącym mu duchowieństwem i rozpoczęły się obrzędy konsekracji świątyni. O godzinie 11.45 odprawiona została pierwsza suma, którą celebrował ks. kan. Stanisław Rechowicz5, 82-letni proboszcz mogilański oraz konsyliarz konsystorialny, a kazanie wygłosił ks. Ludwik Lewartowski, proboszcz z Inwałdu, który w pierwszej części jasno i dokładnie wytłumaczył obrzędy konsekracji świątyni, następnie nakreślił alegoryczny obraz kościoła jako troskliwej matki, będącej przy swych dzieciach (parafianach) od kołyski po grób, a na końcu podziękował biskupowi z konsekrację. Świątniczan niezwykle ujęła i wzruszyła ta przemowa.

Po kazaniu głos zabrał ks. infułat Szlosarczyk, wyjaśniając znaczenie odpustu zupełnego, którego następnie udzielił wiernym biskup Pukalski. Po zakończonej sumie zwrócił się on do świątniczan, utwierdzając ich w wierze i zamiarze dalszych prac przy ozdobienia wnętrza swojej świątyni, po czym rozpoczął katechizację młodzieży świątnickiej, która udowodniła znajomość katechizmu i zasad wiary. Po katechizacji przyszła pora na pierwszy w Świątnikach sakrament bierzmowania, który przyjęło 600 świątniczan.

O godzinie 17.30 świątniczanie uformowali pod bramą pochód ze świecami, chorągwiami, obrazami i ruszyli drogą usłaną kwiatami, aby odprowadzić orszak biskupi do granic parafii podstolickiej.

Ryc. 3. Rynek świątnicki z 1927 roku.

Ryc. 3. Rynek świątnicki z 1927 roku.

Nieznany świadek i uczestnik tych uroczystości, na końcu swojego opisu wyraził nadzieję, że tak piękna nowa świątynia i jej ołtarz główny powinien się doczekać stosownego obrazu pędzla któregoś z krakowskich malarzy, gdyż krakowianie mają dług wobec świątniczan za ich wielowiekową służbę dla katedry krakowskiej. Jak wiadomo, dwa lata później, ołtarz główny zdobił już obraz Wskrzeszenie Piotrowina, wykonany przez krakowskiego malarza, Walerego E. Radzikowskiego.

Niedawno, 7.01.2019 r. podczas prac renowacyjnych ołtarza głównego została odnaleziona następująca wiadomość:  W ROKU PAŃSKIM 1904 DNIA 12 KWIETNIA NAJPRZEWIELEBNIEJSZY I CZCIGODNY ANATOL NOWAK BISKUP IRENOPOLITANUS ORAZ BISKUP POMOCNICZY KRAKOWSKI OŁTARZ TEN PRZENIESIONY KONSEKROWAŁ I RELIKWIE ADEODATA I FLORUSA MĘCZENNIKÓW WŁOŻYŁ. Oznacza to, że obecny ołtarz główny konsekrowany został w 1904 roku, nie wiemy zatem, jaki kształt i formę miał ołtarz z 1858 roku i na czym polegało przeniesienie tego ołtarza.

Bibliografia:

Czas, rok 1858 nr 172 (31.07.1858).

Przypisy:

1 Henryk Konopka h. Nowina (1821-1892) – urodzony 25.01.1821 roku w Biskupicach, baron, poseł do Sejmu Krajowego, właściciel dóbr min. klucza Biskupice, do którego należały także Świątniki Górne do 1856 roku, w samych Świątnikach posiadał jedynie plac pod dawną kustoszowską karczmą oraz prawo propinacji, zmarł 7.10.1892 r. we Wrząsowicach.

2 Rodzina Grabowskich była właścicielami dóbr w Konarach.

3 Józef Alojzy Pukalski (1798-1885) – urodzony 16.03.1798 r. w Cieszynie, święcenia kapłańskie w 1821 r, wikary w Skoczowie i proboszcz w Wilamowicach; konsekrowany 23.05.1851 r. na biskupa tarnowskiego. Pius IX mianował go 27.12.1868 r. asystentem tronu papieskiego i hrabią rzymskim. Dwukrotnie wizytował swoją diecezję. Lojalista popierający władze w Wiedniu. Zmarł 5.01.1885 r. w Tarnowie.

4 Ks. Franciszek Wojciech Szlosarczyk (1791-1870), infułat tarnowski, wikariusz generalny i oficjał, zastępca bpa Pukalskiego w czasie Soboru Watykańskiego I (1869-1870). Zmarł. 23.05.1870 r.

5 Ks. Stanisław Rechowicz (1776-1859) – kanonik, członek kapituły tarnowskiej, dziekan skawiński i proboszcz mogilański, święcenia 28.08.1808 r, celebrował także pierwszą sumę odpustową na fundamentach budowy kościoła świątnickiego w dniu 8.05.1847 r; zmarł 24.11.1859 r.

Reklamy