Posts Tagged ‘Hoeflich’

Opracował Jerzy Czerwiński ©2021

W tym artykule chciałbym przedstawić, jak powstawała w Świątnikach służba zdrowia oraz nakreślić sylwetki pierwszych lekarzy, którzy poświęcili swoje życie świątniczanom zarówno na polu medycznym jak i społecznym. Pamięć o tych pionierach medycyny przetrwała niestety w mikroskopijnej formie, tak że nawet groby ich niszczeją lub dawno zrównano z ziemią.

Pisząc o służbie zdrowia w Świątnikach w czasie trwającej pandemii COVID-19 nie sposób nie wspomnieć, jakie zagrożenia epidemiologiczne występowały w dawnych wiekach, jakie znane epidemie przeżywali świątniczanie i jakie ich były skutki oraz ile i gdzie były położone cmentarze epidemiologiczne w Świątnikach.

Medycyna w Świątnikach.

Do przełomu XIX i XX wieku nie mamy żadnych informacji, jak wyglądała medycyna w Świątnikach Górnych, kto (personalnie) sprawował opieką medyczną i czy miała ona ciągłą strukturę. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że miała ona formę medycyny ludowej znanej dobrze z opisów pochodzących z XIX wieku, zarówno tych o charakterze naukowym (prace prof. Izydora Kopernickiego, Bronisława Gustawicza, Seweryna Udzieli), publicystycznym czy literackim (twórczość Bolesława Prusa, Elizy Orzeszkowej, Henryka Sienkiewicza itd.), choć jeśli chodzi o literaturę, to ta traktowała medycynę ludową głównie jako przejaw ciemnoty i przesądu.

Charakterystyczne jest, że medycyna ludowa nie widziała różnicy między chorobami zwierząt i ludzi i bardzo mocno osadzona była w wierzeniach i tradycjach. Za wykonywanie odpowiednich zabiegów leczniczych odpowiadali przedstawiciele konkretnych profesji:1

  • pasterze zajmowali się złamaniami kończyn zarówno zwierzęcych jak i ludzkich,
  • kowale sprawowali opiekę dentystyczną i chirurgiczną,
  • babki odbierały porody ludzi i zwierząt, zabezpieczały noworodki przed tzw. podmianą czynioną przez złe boginki, leczyły choroby kobiece i dziecięce,
  • cieśle pełnili role znachorów lub czarowników i mieli być odpowiedzialni za to, czy budowany dom będzie nadawał się do zamieszkania i będzie odpowiednio chroniony przed nieszczęściami,  
  • młynarze mieli mieć magiczne zdolności leczenia i nasyłania chorób.

U schyłku XIX wieku wciąż bardzo silna była wiara magiczne zdolności medyczne, co potwierdzają badania etnograficzne. Przykładowo jeszcze w 1897 roku podawano, że żebrak stary Franciszek Kotarba ps. Gemza potrafił czarować krowy i potrafił je odczarowywać w zamian za gorzałkę, aby mleko dawały. Także krowy potrafiła czarować stara babka Kotaśka.2 Aczkolwiek jeśli chodzi o leczenie zwierząt, zachował się dość obszerny rękopis opisujący XIX wieczną praktykę leczenia zwierząt w Świątnikach bez uciekania się do mocy magicznych.3

Władze austriackie wprowadziły w drugiej połowie XIX wieku urzędowy system medyczny, mianując lekarzy okręgowych. Ci jednak prowadzili praktyki głównie w miastach powiatowych. Dla Świątniczan oznaczało to zatem wyprawę po lekarza do Podgórza, Wieliczki czy Myślenic. Wobec tych trudności jeden z najbogatszych świątniczan kupiec Wojciech Kotarba z Filamusów, postanowił sprowadzić do Świątnik lekarza. W 1899 roku ofertę nowej pracy przyjął doktor Hubert Dika4(ur. 2 lutego 1867, zmarły 15 sierpnia 1905), syn Józefa i Teresy mieszkający w Podgórzu. Pierwszy świątnicki lekarz otrzymał 50 tys. koron wyprawy oraz posagu żeniąc się 29 września 1900 roku z Marią Kotarbą (ur. 3 sierpnia 1878, zmarła 6 kwietnia 1914 r.), córką rzeczonego kupca. Ponadto otrzymał stanowisko lekarza okręgowego oraz sądowego. Doktor Dika otworzył także pierwszą aptekę5 w Świątnikach w dniu 4 września 1899 roku, co było powszechną praktyką wśród lekarzy pracujących na prowincji. Niestety podczas epidemii tyfusu zaraził się i zmarł 15 sierpnia 1905 roku w wieku 38 lat. Żona Maria wyszła powtórnie za mąż za inżyniera Kazimierza Sedlaka, nauczyciela i późniejszego dyrektora szkoły ślusarskiej i zapisała się także w historii parafii świątnickiej jako darczyńca domu drewnianego wraz z parcelą przy kościele świątnickim, który przez wiele lat służył jako plebania, a także pokaźnej sumy na remont kościoła. Po śmierci Maria została pochowana razem z pierwszym mężem i zmarłymi córeczkami na cmentarzu świątnickim, a rodzina postawiła granitowy nagrobek. Niestety w latach 90. XX wieku granitowy krzyż nagrobka uległ zniszczeniu i wykonano jedynie powierzchowną naprawę zachowanych elementów, tracąc pierwotną formę).

Ryc. 1 Tablica nagrobku Huberta Diki oraz jego żony Marii (stan z 2013 r.) oraz stan całego pomnika w 2021 r.
Ryc. 1 Tablica nagrobku Huberta Diki oraz jego żony Marii (stan z 2013 r.) oraz stan całego pomnika w 2021 r.

Przez kilka miesięcy 1905 roku funkcję doktora w Świątnikach pełnił dr Maksymilian Blasberg z Krakowa, praktykant w szpitalu św. Łazarza6 w 1906 roku, a następnie sekundariusz I klasy w szpitalu św. Łazarza w 1907 roku.7

W dniu 7 grudnia 1905 roku na lekarza okręgowego w Świątnikach Górnych został mianowany dr Jan Höflich (1865-1919)8, który wcześniej był lekarzem w Warężu w powiecie sokalskim (obecnie Ukraina, wieś przy granicy polsko-ukraińskiej).9 Mieszkał w Świątnikach w domu pod numerem 359. Prowadził także przydomową aptekę. Dr Höflich był inicjatorem i współorganizatorem działania organizacji lekarzy okręgowych, czyli utworzenia związku zawodowego lekarzy.10 Poza działalnością medyczną dr Höflich zaangażował się w życie społeczno-kulturalne w Świątnikach, w szczególności w działalność Czytelni Ludowej, a od 1912 roku został jej prezesem, prowadząc towarzystwo przez trudny okres wojny światowej. Sprawował opiekę medyczną w trakcie działań wojennych na terenie Świątnik w grudniu 1914 roku. Dzięki działalności medycznej oraz kulturalno-oświatowej zyskał wielką sympatię i popularność w Świątnikach, a po wyborach z 2 listopada 1919 roku został pierwszym naczelnikiem gminy po odzyskaniu niepodległości. Nie było mu dane jednak wykazać się na tym polu, gdyż zmarł nagle 20 grudnia 1919 roku11 i został pochowany na miejscowym cmentarzu w dniu 22 grudnia 1919 r. Miejsce pochówku tego wielkiego obywatela Świątnik jest nieznane.

Jak dotąd nie udało się odnaleźć informacji o następcy lub następcach dra Höflicha, warto natomiast dodać, że od 1903 do 1930 roku Świątniki miały stałą akuszerkę w osobie Teresy Figiel.12

W 1934 roku do Świątnik przybył objąć posadę lekarską dr Franciszek Bielowicz (ur. 3 lipca 1900, zm. 1 listopada 1989), urodzony w Krzywaczce k. Kalwarii, absolwent gimnazjum w Myślenicach, ochotnik w wojnie polsko-ukraińskiej w 1919 roku (obrona Lwowa) oraz wojnie polsko-radzieckiej w 1920 r. Ukończył w 1927 roku studia na Wydziale Lekarskim UJ, a w 1928 roku otrzymał dyplom doktora medycyny na Uniwersytecie Warszawskim. Praktykę lekarską rozpoczął w 1929 roku w Wielkopolsce, poznając tam także swoją przyszłą żonę Irenę pochodzącą z ziemi kaliskiej. Od 22 stycznia 1935 roku uruchomił także aptekę domową.13 W szkole ślusarskiej prowadził do 1939 roku zajęcia z higieny. W czasie II wojny światowej leczył okolicznych partyzantów oraz uczył w świątnickiej szkole gospodarczej. Znany był z tego, że pobierał niskie wynagrodzenia, a najbiedniejszych leczył za darmo. Nie ograniczał się tylko do mieszkańców Świątnik i chętnie pomagał także wszystkim z okolicznych wiosek.

Ryc. 2 Dr Bielowicz (z lewej) odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, 1978 (Gazeta Południowa nr 166, rok XXX)
Ryc. 2 Dr Bielowicz (z lewej) odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, 1978 (Gazeta Południowa nr 166, rok XXX)

W 1946 roku został utworzony w Świątnikach Ośrodek Zdrowia, a dr. Bielowicz został jego pierwszym kierownikiem. Przez wiele lat ośrodek zdrowia mieścił się na I piętrze kamienicy przy świątnickim Rynku. W 1978 roku otrzymał za pracę lekarską i społeczną Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.14 Dr. Bielowicz w Świątnikach pracował przez prawie 50 lat, a ludziom pomagał także będąc już na emeryturze przyjmując w swoim domu mieszczącego się vis-à-vis Spółdzielni Przyszłość. W 1983 roku przeprowadził się do córki dr Teresy Bielowicz do Krakowa. Zmarł 1 listopada 1989 roku w Krakowie i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim (kwatera XCIII, rząd 4, miejsce 32).

Ryc. 3 Dr. Bielowicz podczas na gali zwieńczającej jego 50-letnią pracę w służbie zdrowia, 1979.
Ryc. 3 Dr. Bielowicz podczas na gali zwieńczającej jego 50-letnią pracę w służbie zdrowia, 1979.

Świątniczanie zorganizowali dla dra Bielowicza gale w Spółdzielni Przyszłość: w 1969 r. z okazji 40. rocznicy pracy w zawodzie, w 1979 r. z okazji 50. rocznicy oraz w 1983 r. na pożegnanie. Jego nazwiskiem nazwano także główną ulicę w Świątnikach począwszy od Rynku do Piasnej Górki.  Nazywano go świątnickim Judymem. Po wybudowaniu nowego ośrodka zdrowia i śmierci doktora umieszczono pamiątkową tablicę:

Ryc. 4 Pamiątkowa tablica poświęcona dr. Bielowiczowi przy wejściu do Ośrodka Zdrowia.
Ryc. 4 Pamiątkowa tablica poświęcona dr. Bielowiczowi przy wejściu do Ośrodka Zdrowia.

W 1979 roku otworzono w Świątnikach aptekę, której lokal znajdował się w budynku Spółdzielni „Krakus”. W 1984 roku rozpoczęto budowę nowego ośrodka zdrowia przy obecnej ul. Krakowskiej. Władze samorządowe utworzyły najpierw Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej, który od 1 stycznia 2001 r. został przekształcony w Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej, a którego dyrektorem został dr Jarosław Bielatowicz. W 2021 roku NZOZ świadczy usługi w zakresie medycyny rodzinnej, poradni rehabilitacyjnej, ginekologii, stomatologii, położnictwa, cytologii, badań diagnostycznych, prowadzenia szczepień oraz porady kardiologiczne, ortopedyczne oraz diabetologiczne.

Ryc. 5 NZOZ Świątniki (2021)
Ryc. 5 NZOZ Świątniki (2021)

W 2001 roku rozpoczęła działalność prywatna apteka, mająca siedzibę przy ul. Bruchnalskiego 33A, a od 2015 roku druga apteka, mająca siedzibę najpierw pod adresem ul. Bielowicza 57, a następnie ul. Bielowicza 52. 15

W 2016 roku otwarte zostały specjalistyczne gabinety lekarskie z formie spółki LegionMED, świadczące usługi z zakresu diagnostyki, endokrynologii, dermatologii, ortopedii, ginekologii, kardiologii, laryngologii, pediatrii, osteopatii, psychoterapii oraz interny (choroby wewnętrzne).

Krótki zarys ludzkich zagrożeń epidemicznych.

Ludzkość nie pierwszy raz zmaga się z poważną epidemią czy też pandemią. Na ocenę skutków COVID-19 przyjdzie jeszcze poczekać, stąd też cofnijmy się w czasie, gdzie grozę budziła dżuma (czarna śmierć), tyfus czy cholera. Niebagatelną rolę w rozwoju epidemii miała ówczesna „wiedza medyczna”, a właściwie średniowieczna teoria miazmatów, wyznawana i praktykowana do połowy XIX wieku, która głosiła, że źródłem choroby jest „złe powietrze”. Ludzie przenosili się zatem z miejsca na miejsce w poszukiwaniu „lepszego” powietrza i jednocześnie rozsiewając zarazę. Choroby leczono poprzez upuszczanie krwi, stosowanie środków napotnych i wymiotnych. Ochronę przed zarazą miało dawać palenie w domach wonnych ziół, czy okadzanie przedmiotów, ale stosowano również kwarantanny oraz izolowanie chorych. Najczęściej pojawienie się „złego powietrza” utożsamiane było jako kara za ludzkie grzechy, albo było dziełem „obcych”, np. Żydów lub innych mniejszości narodowych, etnicznych lub religijnych.

Epidemię dżumy poznano już w Europie w VI w, ale prawdziwą grozę zaczęła budzić od XIV wieku. Dżuma zwana też czarną śmiercią lub morem była bakteryjną chorobą roznoszoną przez gryzonie (szczury) i żerujące na nich pchły. Występowała w 3 odmianach, przy czym najłagodniejsza oznaczała śmiertelność na poziomie 10-20%, a najostrzejsza związana z dżumowym zapaleniem płuc, była wysoce zaraźliwa i miała poziom śmiertelności prawie 100%. Największą liczbę ofiar pochłonęła czarna śmierć w XIV w, a została sprowadzona z krajów Azji Środkowej i do Europy (Krym) dostała się w 1346 roku jedwabnym szlakiem, a stamtąd rozprzestrzeniła się na cały kontynent, zabierając 30-60% całej populacji XIV wiecznej Europie.

Osobami chorymi podczas epidemii w miastach zajmowali się tzw. doktorzy plag. Byli to najczęściej lekarze i chirurdzy, którzy nie byli w stanie sami prowadzić własnych praktyk, jednak w czasie wybuchających na nowo epidemii byli bardzo cenieni. Od XVII wieku nosili charakterystyczne maski z dziobami, stąd w Niemczech nazywano ich Schnabledoktor – doktorami z dziobami. Maska miała chronić przed miazmatami, a dzioby były wypełnione ziołami i wonnymi cieczami, aby zapewnić doktorom „dobre” powietrze. Ponadto nosili ochronny płaszcz z nawoskowanej tkaniny, rękawice i laski. Chorych leczono przez upuszczanie krwi oraz przykładanie żab i pijawek na dymienice.

Ryc. 6 Paul Fürst, Der Doctor Schnabel von Rom, ok. 1656 r. miedzioryt.
Ryc. 6 Paul Fürst, Der Doctor Schnabel von Rom, ok. 1656 r. miedzioryt.

Posiadamy skąpe informacje w epidemiach na terenie Polski, gdyż rzadko kronikarze poświęcali im miejsca w kronikach, czasem jedynie jednym zdaniem wspominając zarazę jako przyczynę np. zawieszenia prac sądów lub gdy przekładano ważne uroczystości państwowe, jak było na przykład w czasie pogrzebu królowej Anny Habsburżanki w 1599 roku w Krakowie. Z tych i tak skąpych informacji udało się ustalić, że pod koniec XV wieku w Krakowie wybuchały epidemie dżumy nawet co 2-3 lata. Jednym z niewielu kronikarskich zapisków jest opis Joachima Bielskiego w jego Kronikach z 1588 roku, jak król Zygmunt III uciekał z Krakowa przed zarazą:

Dnia 27 miesiąca Września wyiechał Król z Krakowa przed morem y z Krolową starą y Krolewną Szwedzką. […] Przyszła mu droga na Sęndomirz y tam marło, [umierano – przyp.], przetoż się do Lublina puścił, a z tamtąd do Warszawy, gdzie się y tam zaraz się dwor Krolewski zapowietrzył, owo marło wszędy za Krolem y gdzie sie ieno obrocił„.16

W latach 1601-1650 w Krakowie odnotowano 19 epidemii moru. Dżuma dziesiątkująca armie Rzeczypospolitej i Szwecji w 1629 roku stała się jednym z powodów zawieszenia broni. Zaraza zaczęła zanikać na początku XIX wieku.

Częstą siłą sprawczą i napędową zarazy była wojna. Poza dżumą często roznoszona była dyzenteria (czerwonka) oraz tyfus plamisty (dur). Czerwonka jest śmiertelną chorobą zakaźną jelit, wywołaną najczęściej infekcją bakteryjną lub pasożytniczą. Tyfus plamisty natomiast jest bakteryjną chorobą roznoszoną przez wszy lub pchły. Obie te choroby są nadal spotykane na świecie i mogą się rozwijać w środowiskach o zaniżonej higienie. Armie przetaczające się przez kraje stanowiły potężne zagrożenie epidemiologiczne dla wszystkich, którzy się z nią stykali. Straty wywołane epidemiami przekraczały nawet 50% stanu wojska, jak np. podczas powstania Chmielnickiego w 1653 roku z 30-tysięcznej armii koronnej zmarło około 20 tysięcy żołnierzy. Poznań i Warszawa zostały zdziesiątkowane przez epidemie przyniesione przez Szwedów w latach 1655-1656. Sobieski, pisząc w listach do królowej Marysieńki, żalił się, że zaraza objęła połowę armii udającej się na odsiecz Wiednia.

Wśród mieszkańców miast i wsi znana była inna odmiana tyfusu, potocznie nazywana jako tyfus lub dur brzuszny. Była to choroba wywołana bakteriami Salmonella, a wywoływała ją brudna lub skażona nieczystościami woda, a także niemyte owoce. Podobnie jak czerwonka, jest to tzw. choroba brudnych rąk, bo do rozwoju epidemii przyczyniał się brak higieny mycia rąk po korzystaniu z toalety. Stąd też najczęściej chorowali wszyscy domownicy, chyba że źródłem epidemii była skażona studnia i wtedy tyfus mógł dziesiątkować całe miasta i wsie. W czasie wojny secesyjnej w USA zanotowano występowanie duru brzusznego u 80 tys. żołnierzy Unii, z czego 30 tys. zmarło. Powszechność tej choroby sprawiła, że niektóre regimenty nazywano tyfusowymi.

Wiek XIX to przede wszystkim wiek cholery, która do Europy trafiła z Azji przez armię carską. Powodowało ją spożycie bakterii w pokarmie lub wodzie. Początkowo utożsamiano ją z najniższymi kręgami społecznymi, lecz szybko zweryfikowano ten pogląd, gdy zmarł w 1831 roku uchodzący po wybuchu powstania listopadowego z Warszawy książę Konstanty Romanow i carski feldmarszałek Zabałański. Prawdopodobnie na nią zmarł także Adam Mickiewicz w czasie epidemii w Konstantynopolu w 1855 roku. Przy braku leczenia śmiertelność wynosiła do 50%. To właśnie cholera zmieniła ludzkie myślenie o chorobach zakaźnych dzięki odkryciu brytyjskiego lekarza Johna Snow’a, który wykazał, że źródło londyńskiej epidemii leży w jednej studni. Zaczęto zrywać w końcu z teorią miazmatów. Większość europejskich krajów zaczęła wprowadzać w struktury administracyjne inspekcje sanitarne, które badały stan i położenie studni oraz wydawały zalecenia odnośnie do bezpiecznej gęstości zabudowy i sposobu budowy systemów wodociągowo-kanalizacyjnych.

Także I wojna światowa przyniosła na wszystkich frontach zarazy czerwonki i tyfusu, ale największe śmiertelne żniwo zebrała pandemia grypy hiszpanki w latach 1918-1920. Określa się, że na hiszpankę zachorowało co najmniej 500 milionów osób (niektóre szacunki dochodzą do miliarda, czyli 2/3 ówczesnej populacji na Ziemi), a liczba zgonów w optymistycznych szacunkach wyniosła 21 milionów17, a w pesymistycznych 100 milionów.18 Śmiertelność szacowana jest na 5-10%, ale w przeciwieństwie do zwykłej grypy, dotykała głównie ludzi młodych (20-40 lat) i dobrze odżywionych. Zarazę wywołała odmiana wirusa A grypy H1N1. Śmierć następowała w wyniku wirusowego krwiotocznego zapalania płuc lub następującego po nim bakteryjnego zapalenia płuc.

Pandemia miała swój początek w styczniu 1918 roku w Kansas (USA) i następnie wraz z armią amerykańską dostała się do Europy, Azji i Afryki. Większość krajów zaangażowanych w wojnę cenzurowała przebieg pandemii, stąd do powszechnej wiadomości docierały głównie głosy o wysokiej aktywności wirusa w Hiszpanii, która była krajem neutralnym i otwarcie informowała o zagrożeniu, stąd też wirusa „ochrzczono” hiszpanką. Pandemia miała trzy fale (szczyty zachorowań), przy czym największa śmiertelność była w II fali począwszy od sierpnia 1918.

Na terenie Polski hiszpanka pojawiła się latem 1918 roku. W Galicji lokalna prasa informowała o szybko rozwijającej się grypie w Krakowie (sierpień) oraz Lwowie (wrzesień), ale także o niepokojącej skali zachorowań na wsiach. Przykładowe opisy z prasy:

„Hiszpanka (…) grasuje po wsiach w sposób przerażający, (…) nie ma prawie chaty, w którejby  nie było chorego na hiszpankę; zazwyczaj ulegają jej wszyscy mieszkańcy danej chaty po kolei. Śmiertelność jest ogromna. Stolarze po wsiach i miasteczkach nie robią nic innego, tylko trumny. Choroba tak wycieńcza ludność, że staje się na długi czas niezdolną do pracy. Cierpi na tem ogromnie cała gospodarka na roli. Nie kopie się ziemniaków, które wkrótce zaczną gnić, nie uprawia się roli pod zasiew ozimy. Ludność poddała się uczuciu zupełnej apatyi, bo nie ma możności zapobieżenia zarazie”.19

Na terenie Galicji oprócz hiszpanki zaczęła jesienią 1918 roku także dodatkowo grasować czerwonka. Nie znamy skali ofiar hiszpanki w Polsce, gdyż okres występowania zarazy zbiegł się z czasem końca wojny i tworzenia nowego państwa, a ponadto zarazę traktowano jako grypę, więc nie było ustawowego obowiązku zawiadamiania organów lekarskich oraz prowadzenia statystyk zachorowań. Szacuje się jednak, że mogło być 250 tys. ofiar na terenie Polski.

Ryc. 7 Żołnierze z Fort Riley w Kansas chorują na hiszpańską grypę na oddziale szpitalnym w Camp Funston (National Museum of Health and Medicine)
Ryc. 7 Żołnierze z Fort Riley w Kansas chorują na hiszpańską grypę na oddziale szpitalnym w Camp Funston (National Museum of Health and Medicine)

Wirus hiszpanki nie był tak śmiercionośny jak dżuma, ale rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie, a ówczesna medycyna nie była w stanie nic poradzić. Przypomnę, że wirusa grypy A wyizolowano od ludzi dopiero w 1933 roku.

Kolejna wojna światowa to także potężne ognisko epidemiotwórcze. Tyfus powszechny był w gułagach, obozach jenieckich i koncentracyjnych. Wielu cywili skazanych na wygnanie i tułaczkę stawało się ofiarami czerwonki. Roznosicielami chorób były armie lokowane podczas przemarszu w cywilnych domach. W czasie II wojny światowej szacuje się, że w wyniku samych chorób i głodu zmarło ok. 20 mln ludności cywilnej.

W latach powojennych doszło do dużego wzrostu zachorowań na poznaną z XIX wieku chorobę Heidnego-Medina, wywołaną wirusem polio. W 0,5 % przepadków prowadziła on do dziecięcego porażenia nerwowego. W szczytowym momencie w Stanach Zjednoczonych rocznie notowano 40 tys. zachorowań. Tam też wynaleziono szczepionkę20 i od 1954 roku zaczęto masowo szczepić dzieci. Po 4 latach programu szczepień liczba przypadków zachorowań rocznie spadła do 30. Na świecie masowe programy szczepień pojawiły się od lat 70. XX wieku, co pozwoliło opanować epidemię. Szczepienia pozwoliły wyeliminować chorobę. W Polsce ostatni przypadek polio stwierdzono w 2001 roku.

Wiek XX pod względem epidemiologicznym to wiek grypy. Poza wspomnianą grypą hiszpańską w 1957 roku pojawiła się w Chinach grypa azjatycka (typ A, H2N2), której pandemia pochłonęła od 1 do 4 mln ofiar. W latach 1968-1970 pojawiła się zmutowana wersja grypy azjatyckiej nazwana grypą hongkong (typ A, H3N2), której epidemia zabrała do 1 mln ofiar. Z groźnych odmian grypy należy wymienić także epidemię grypy rosyjskiej w latach 1977-1978 oraz pandemię grypy meksykańskiej (typ A, H1N1) w latach 2009-2010, którą wywołał zmutowany wirus świńskiej grypy. Na całym świecie zachorować mogło od 250 do 500 mln ludzi. Śmiertelność wirusa wynosiła 0,1 %, stąd na chorobę oraz wywołane nią powikłania zmarło do 150 do 500 tys. osób, a 80 % zgonów miało miejsce u ludzi powyżej 65 roku życia. W Polsce w 2010 roku zmarły na świńską grypę 182 osoby.

Wśród współczesnych pandemii należy także wymienić AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności, wywołany wirusem HIV. Zakażenie następuje poprzez kontakt seksualny oraz kontakt z krwią czy śliną chorego. Największa zachorowalność była w latach 90. XX wieku. Według WHO zachorowało 78 mln ludzi, z czego 35 mln zmarło. Najwięcej zakażeń wirusa HIV odnotowano w państwach południowej Afryki. Nieleczone zakażenie HIV ulega progresji do AIDS w ciągu 10 lat od zakażenia i po 2 latach następuje śmierć chorego. Leczenie może zwiększyć czas przeżycia o 10 lat.

Wiek XXI stoi obecnie pod znakiem SARS, czyli ciężkiego ostrego zespołu oddechowego wywołanego przez koronawirusa SARS-Cov, który rozprzestrzeniał się głównie drogą kropelkową. Pierwsza epidemia wybuchła w Chinach w 2002 roku, jednak władze ocenzurowały raporty o zakażeniach, tak że świat dowiedział się dopiero po 4 miesiącach, gdy pojawili się chorzy w Hongkongu i Wietnamie zakażeni przez chińskich podróżnych. W dniu 16 kwietnia 2003 roku WHO ogłosiła, że za SARS odpowiada nieznany dotychczas u ludzi patogen z rodziny koronawirusów. Nie udało się opracować szczepionki na wirusa, nim epidemia osłabła i naturalnie wygasła. Zanotowano 8096 przypadków zakażenia oraz 774 zgony, czyli śmiertelność na poziomie prawie 10%! W Polsce nie stwierdzono żadnych przypadków.

W listopadzie 2019 roku z chińskiego miasta Wuhan po raz pierwszy pojawiło się doniesienie o nowej serii zachorowań prowadzących do ostrej choroby układu oddechowego. Choroba została nazwana jako COVID-19 (coronavirus disease 2019), a patogen wywołujący ją to koronawirus SARS-CoV-2. W dniu 11 marca 2020 roku WHO ogłosiła pandemię. U znacznej większości (81%) choroba ma bezobjawowy lub łagodny charakter z objawami podobnymi do grypy; u 14% przebieg może mieć charter ostry, a u 5 % krytyczny. W ostrych i krytycznych przypadkach dochodzi do infekcji dolnych dróg oddechowych, obustronnego zapalenia płuc oraz problemów z oddychaniem. Wśród licznych powikłań dochodzi do niewydolności wielonarządowej, ostrej niewydolności serca, choroby naczyniowo-mózgowe, uszkodzenia nerek czy wątroby.

Koronawirus rozprzestrzenia się szybko głównie drogą kropelkową, a czas wylęgania wynosi od 2 do 14 dni (najczęściej 5 dni). Śmiertelność (CFR – case fatality rate) wynosi około 3%.21 Najbardziej narażone są osoby starsze oraz przewlekle chore. Wirus nadal mutuje, ale wbrew oczekiwaniom kolejne mutacje są jeszcze agresywniejsze od poprzedników, stąd też wszelkie dane liczbowe mogą znacznie ulec zmianie. Na chwilę obecną potwierdzono obecność wirusa u 219 mln osób, a zmarło 4,54 mln osób. W Polsce według danych oficjalnych wykryto 2,89 mln zachorowań oraz stwierdzono ponad 75 tys. zgonów.22 Oczywiście, wszelkie dane liczbowe budzą sporo kontrowersji. Naukowcy szacują, że faktyczna liczba zachorowań jest 5-6 razy większa od wykazywanej w statystykach rządowych. Niewiarygodne są dane pochodzące z krajów totalitarnych, zwłaszcza Chin.

Także liczba zgonów nie jest w pełni wiarygodna, zarówno poprzez nieuzasadnione przypisywanie w szpitalach zgonów kowidowych jak i poprzez nieuwzględnianie osób zmarłych na COVID nieobjętych opieką medycznej. Należy także wspomnieć ofiarach będących następstwem rządowych ograniczeń (lockdown’ów), kwarantann i izolacji oraz wstrzymania na wiele miesięcy lecznictwa chorób przewlekłych (onkologia, kardiologia, diabetologia itp.). W rezultacie w roku 2020 w Polsce zmarło 480 tys. ludzi, tj. o 79 tys. więcej niż w 2019 roku i jest to największa liczba zgonów od 1946 roku, a także największa liczba zgonów na tysiąc mieszkańców (12,4) od 1951 roku. W ostatnich 5 latach liczba tygodniowych zgonów wahała się między 8 a 10 tys., a tymczasem w listopadzie 2020 (II fala) roku doszło do 16 tys. Na dane z 2021 roku trzeba jeszcze poczekać, ale już wiadomo, że podczas wiosennego szczytu (III fala) liczba zgonów tygodniowych zbliżyła się do 14 tys.

Ryc. 8 Wykres dziennej liczby wykrytych zakażeń w Polsce na dzień 2.09.2021 r. (https://koronawirusunas.pl)
Ryc. 8 Wykres dziennej liczby wykrytych zakażeń w Polsce na dzień 2.09.2021 r. (https://koronawirusunas.pl)

Przyjęło się określać, że wirus zaatakował dotychczas w trzech falach na obszarze Polski: I fala na przełomie sierpnia i września 2020 roku23, II fala ze szczytem w listopadzie 2020 roku oraz III fala na przełomie marca i kwietnia 2021 roku.

Na świecie od jesieni 2020 roku, a w Polsce od początku 2021 roku rozpoczął się program szczepień masowych na SARS-CoV-2. Opracowano kilka rodzajów szczepionek na podstawie badań pierwszych wariantów wirusa. Szczepionki w założeniu mają przede wszystkim chronić przed ciężkimi przypadkami choroby oraz znacznie zmniejszać ryzyko zachorowania.

Mimo danych statystycznych, faktycznego obłożenia szpitali w okresie szczytów zachorowań, badań naukowych czy dramatycznych załamań się służby zdrowia w wielu krajach około 1/3 społeczeństwa polskiego uważa, że nie ma pandemii lub zagrożenie ze strony COVID-19 zostało wyolbrzymione24, a zagrożenie chorobą jest porównywalne ze zwykłą grypą. Jeszcze więcej osób wyraża swój sceptycyzm w sprawie szczepionek, stąd liczba osób w Polsce w pełni zaszczepionych nie przekroczyła 50%.

Epidemie w Świątnikach Górnych.

Ponieważ wszelkie metryki zgonów, statystki medyczne oraz informacje publicystyczne zaczęto na terenie Świątnik prowadzić od XIX wieku, niewiele można powiedzieć o wcześniejszych wiekach, zwłaszcza odnośnie zagrożenia czarną śmiercią. Z racji jednak ciągłej pracy w katedrze krakowskiej jest wysoce prawdopodobne, że i dżuma trafiła pod świątnickie strzechy.

Duże znaczenie przy wybuchach epidemii miało położenie i ilość studni gromadzkich, bo ewentualne skażenie takiego zbiornika mogło w szybki sposób doprowadzić do zakażeń wielu ludzi. Jak wiadomo, niegdyś główna studnia miała znajdować się w centrum wsi, w okolicy obecnej figury św. Floriana (woda z tej studni miała służyć także gaszeniu pożarów). Ponadto były dwie duże studnie przy źródłach – tzw. Wielka Studnia na Gwoźnicy oraz studnia w Markowym Potoku (Dziadowiec).

Warto podkreślić, że pojawienie się choroby zakaźnej wynikającej z braku higieny (tyfus, czerwonka, cholera) nie zawsze musiało doprowadzić do wybuchu epidemii, czyli do zachorowania większej liczby osób. Wraz ze wzrostem standardu życia mieszkańców Świątnik oraz wraz z rosnącą wiedzą medyczną choroby te pojawiały się coraz rzadziej w XX wieku i dopiero czasy II wojny  światowej na nowo przypomniały to zagrożenie.

Poniżej przedstawiam listę odnotowanych epidemii na terenie Świątnik:

1702 – epidemia wiązana z III wojną północą miała według tradycji zapoczątkować powstanie cmentarza epidemicznego na Gwoźnicy w pobliżu obecnego przydrożnego krzyża.

1831 – epidemia cholery;

1846-48 – epidemia tyfusu i cholery odnotowana na pierwszych stronach Księgi zgonów i pochówków nowo utworzonej lokalnej kapelanii. Pierwszą osobą pochowaną na świątnickim cmentarzu był zmarły na tyfus 22 maja 1846 roku Jan Miziura, 70-letni majster kłódkarski (faber serrarius), a w 31 lipca zmarł 12-letni Stanisław Kotarba. Na cholerę zmarli: Tekla Bujas, Tekla Zakuła i Wiktoria Kotarba zd. Królik.25 W wyniku epidemii w Galicji w latach 1847-48 zmarło prawie 1/5 mieszkańców.

1855 – epidemia,

1862 – epidemia cholery lub tyfusu (albo obu jednocześnie). Zmarłych chowano na cmentarzu epidemicznym na Gwoźnicy. Pierwotnie przy drodze został postawiony krzyż drewniany ufundowany przez Jana Cholewę właśnie z datą „1862”, po postawieniu krzyża murowanego na tablicy pojawiła się data „1872”, gdy również panowała epidemia cholery.

1866 – epidemia,

1872 – epidemia cholery, liczba ofiar i tempo zgonów musiało być na tyle wysokie, że zorganizowano w lesie Pod Lechą cmentarz choleryczny. Do 1930 roku znajdował się tam drewniany krzyż.26

1880 – w pierwszej połowie lipca wybuchła epidemia ospy nie tylko w Świątnikach, ale także w Głogoczowie, Radziszowie, Rabie Niżnej i Wyżnej, Rudniku czy w Zakopanem. Śmiertelność wyniosła 10%,27 w księgach parafialnych zanotowano 2 zgony.

1888 – Pojawił się tyfus plamisty w Świątnikach Górnych – 4 przypadki. Prasa podkreśliła, że z powodu nędzy, gęstej zabudowy, sedentarnego życia mieszkańców tyfus plamisty ze szczególniejszem upodobaniem się utrzymuje.28  Starostwo wezwało lekarza rządowego dra Ponikłę do kontroli wszystkich gmin, gdzie pojawił się tyfus plamisty ze szczególnym wyróżnieniem Świątnik. Zarządzono wyczyszczenie studni, pospuszczanie bagnisk i wody stojącej ze zbiorników pod karą grzywny i dozorem żandarmerii,

1892 – we wrześniu i  październiku wybuchła w regionie epidemia cholery, w szczególności w Krakowie, Podgórzu i Niepołomicach29, ponieważ sytuacja robiła się poważna, gmina Świątniki otrzymała 200 złr zasiłku na urządzenie szpitala cholerycznego, w księgach parafialnych odnotowano śmierć 5 osób, w tym dwoje dzieci.

1905 – tyfus w sierpniu, wśród ofiar dr Hubert Dika, pierwszy świątnicki lekarz,

1911 – odra wśród dzieci z łagodnym przebiegiem (brak ofiar śmiertelnych).

1918-1919 – grypa hiszpańska. W księgach parafialnych odnotowano w 1918 roku śmierć na hiszpankę 26 osób (na 75 wszystkich zgonów), a w 1919 roku 12 (na wszystkich 54). Oznacza to, że na chorobę zmarło łącznie 38 osób, a zachorować mogło do 800 świątniczan. W rezultacie ta groźna odmiana grypy zabiła tyle samo świątniczan co fronty I wojny światowej. Zastanawiający jest jednak zapis, jaki ks. Migdałek sporządził ołówkiem na marginesie księgi sumę ofiar od 1914 roku wynoszącą 294 osoby. Podejrzewam, że chodzi o wszystkich świątniczan zmarłych poza parafią w czasie wojny, w tym poległych na frontach, a pozostała część to ofiary hiszpanki, tyfusu czy czerwonki. Liczba ta tłumaczy spadek populacji Świątnik, bo zgodnie z danymi ze spisów ludności, w latach 1910-1921 ubyło w Świątnikach 512 osób.

Od 2020 – pandemia COVID-19. Według oficjalnych danych na terenie Świątnik Górnych w 2020 r. zarejestrowano 111 przypadków zakażeń koronawirusem i nie stwierdzono zgonów. Do 30 sierpnia 2021 roku zachorowało 95 osób i zmarły 3 osoby.30 Także 3 ofiary COVID-19 odnotowały księgi parafii świątnickiej, tym niemniej w 2020 roku zmarły w Świątnikach 32 osoby, podczas gdy w roku 2019 było 24 zgony, a w 2018 było 23. Czy wzrost zgonów jest przypadkiem, czy też odpowiada ogólnopolskiemu wzrostowi śmiertelności w 2020 roku, tego obecnie nie można jednoznacznie określić.   Zwracam ponownie szczególną ostrożność w podchodzeniu do wszelkich liczb ujętych w statystykach medycznych.

Ryc. 9 Pozytywny wynik na COVID-19 z trzeciej fali.
Ryc. 9 Pozytywny wynik na COVID-19 z trzeciej fali.

Cmentarze epidemiczne, choleryczne. Były to cmentarze położone poza obszarem zabudowanym i użytkowanym rolniczo (np. stoki, jary), gdzie grzebano ofiary epidemii do zbiorowych mogił. Surowe prawo kościele zakazywało chowania na katolickich cmentarzach osób zmarłych bez podania ostatnich sakramentów. Cmentarze te były wykorzystywane wielokrotnie przy kolejnych epidemiach. W czasie I i II wojny światowej traktowano je jako cmentarze dla innowierców, zabitych żołnierzy rosyjskich, ukraińskich i niemieckich. Na terenie Świątnik znamy przybliżone położenie dwóch cmentarzy epidemicznych. Pierwszy z nich miał wg. tradycji powstać na Gwoźnicy jeszcze około 1702 roku, gdy szalała epidemia związana z III wojną północną. Po epidemii cholery w 1862 roku postawiono przy drodze krzyż drewniany z datą, co zostało zanotowane w Inwentarzu przedmiotów kultu na terenie Świątnik Górnych z 1972 roku.

Ryc. 10 Krzyż na Gwoźnicy postawiony w pobliżu cmentarza epidemicznego (2015)
Ryc. 10 Krzyż na Gwoźnicy postawiony w pobliżu cmentarza epidemicznego (2015)

Drugi znany i młodszy cmentarz choleryczny to cmentarz w lesie Pod Lechą, który wg. Włodzimierza Słomki powstał w czasie epidemii w 1872 roku. Chowano tam także później poległych wojsk carskich z 1914 roku oraz zabitych Ukraińców i Niemców w 1945 roku. Oba cmentarze od dziesiątek lat nie były używane i odeszły w zapomnienie wobec braku widocznych mogił. Z inicjatywy Witolda Szczygła (regionalisty i historyka) oraz młodzieży gimnazjalnej w lesie Pod Lechą została usypana symboliczna kamienna mogiła, postawiony kuty krzyż wraz z małą metalową tabliczką z datami: „1872, 1914, 1945” oraz symboliczny nr mogiły wojennej 382B31.

Położenie cmentarzy epidemicznych udało mi się odnaleźć na dwóch mapach. Pierwsza to wielkoskalowa mapa Twierdzy Kraków z 1900 r., na której w lesie Pod Lechą oznaczono krzyż, o którym wspominał Wł. Słomka. Jest to jedyna urzędowa mapa przedstawiająca położenie tego krzyża, a co za tym idzie cmentarza cholerycznego z 1872 roku: cmentarz leżał w południowo-zachodniej części lasu, w pobliżu  obecnej ulicy Spokojnej.  Na poniżej mapie oznaczyłem nie tylko miejsce krzyża Pod Lechą, ale także najbardziej prawdopodobne miejsce cmentarza na Gwoźnicy, położone na wschód od przydrożnego krzyża. W ostatnich latach tereny te zostały mocno zurbanizowane, ale kilkadziesiąt lat temu był tam mało przystępny, mocno pofałdowany teren.  Pomimo tego, że tradycyjne zwykło się wiązać Krzyż na Gwoźnicy z miejscem samego cmentarza epidemicznego, to uważam, że jest to jedynie uogólnienie, gdyż niemożliwe było utworzenie cmentarza przy samym królewskim gościńcu. Ponieważ na zachód od tego miejsca znajdują się tereny rolnicze oraz tzw. Stawiska, gdzie wcześniej były stawy rybne, najbardziej wiarygodną lokalizacją byłyby jary na wschód od obecnego krzyża, które widoczne są jeszcze na mapach sprzed kilkudziesięciu lat.

Ryc. 11 Mapa Twierdzy Kraków z 1900 roku z zaznaczonymi lokalizacjami cmentarzy epidemicznych.
Ryc. 11 Mapa Twierdzy Kraków z 1900 roku z zaznaczonymi lokalizacjami cmentarzy epidemicznych.

Ciekawy w temacie cmentarzy epidemicznych jest też zagadkowy szkic zatytułowany Festungkommando Krakau, który tytułem nawiązuje do Twierdzy Kraków z I wojny światowej, zawiera wojskowe punkty obserwacyjne, jednakże zasięg zabudowy oraz infrastruktury (linia energetyczna) jest z czasów  po II wojnie światowej. Pomimo tego, że dokument ten jest jedynie szkicem (brak zachowanej skali) to zawiera szereg ciekawych informacji, w tym położone na wschód od krzyża na Gwoźnicy kopce lub mogiły oraz symbol trzech krzyży po południowej stronie w lesie Pod Lechą. Biorąc pod uwagę, że jest to odręczny rysunek, wskazane miejsca odpowiadają tym oznaczonych na mapie z 1900 roku.

Ryc. 12 Szkic Festungkommando Krakau o zagadkowymi oznaczeniami mogił.
Ryc. 12 Szkic Festungkommando Krakau z zagadkowymi oznaczeniami mogił.

Bibliografia:

Domańska Aneta, Metody leczenia chorób wśród ludu polskiego w XIX wieku. Próba bilansu, Zeszyty Wiejskie, Z. XXII, 2016.

Nowicki Witold, Kilka słów o t. zw. grypie hiszpańskiej, Kurier Lwowski nr 494, s.10.

Wnęk Jan, Pandemia grypy hiszpanki (1918-1919) w świetle polskiej prasy, Krakowska Akademia im . Andrzeja Frycza Modrzewskiego, ARCHIWUM HISTORII I FILOZOFII MEDYCYNY 2014, 77, 16-23


[1] Domańska Aneta, Metody leczenia chorób wśród ludu polskiego w XIX wieku. Próba bilansu, Zeszyty Wiejskie, Z. XXII, 2016.

[2] Zbiór Czarownica, Muzeum Etnografii w Krakowie, I/1565/Rkp, s. 100-102, 1897.

[3] Zbiór O sposobach leczenia koni, bydła i trzody chlewnej w Świątnikach Górnych, Muzeum Etnografii w Krakowie, I/1584/Rkp

[4] Szematyzm królestwa Galicyi i Lodomeryi z wielkiem księstwem krakowskiem na rok 1900, Lwów  1900

[5] Dodatek do 246 Kuriera Lwowskiego nr 245, rok XVII.

[6] Szematyzm Królestwa Galicyi i Lodomeryi z Wielkiem Księstwem Krakowskiem na rok 1906, Lwów 1906.

[7] Szematyzm Królestwa Galicyi i Lodomeryi z Wielkiem Księstwem Krakowskiem na rok 1907, Lwów 1907.

[8] Szematyzm Królestwa Galicyi i Lodomeryi z Wielkiem Księstwem Krakowskiem na rok 1907, Lwów 1907.

[9] Przegląd Lekarski, rok XVIL – 1905 nr 49 z 9 grudnia 1905, pod red. dr. Augusta Kwaśnickiego, Kraków 1905, s. 785.

[10] Głos Lekarzy, rok VII z 1 marca 1909 roku, Lwów.

[11] Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1919 nr 349.

[12] Szematyzm Królestwa Galicyi i Lodomeryi z Wielkiem Księstwem Krakowskiem na rok 1903, Lwów 1903.

[13] Krakowski Dziennik Wojewódzki nr 8.

[14] Gazeta Południowa nr 166 (9389) rok XXX.

[15] Na podstawie wpisów Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) ( https://prod.ceidg.gov.pl/)

[16] Bielski Joachim, Joachima Bielskiego Dalszy ciąg Kroniki Polskiej zawierającej dzieje od 1587 do 1598, pod red. F. M. Sobieszczańskiego, Warszawa 1851, s. 95.

[17] Cartwright Frederick F., Biddiss Michael, Niewidoczny wróg. Zarazy i historia. Warszawa: Jakość Wiedzy, 2002, s. 154–156. ISBN 978-83-89344-08-3.

[18] Johnson Niall P. A. S., Updating the Accounts: Global Mortality of the 1918–1920 „Spanish” Influenza Pandemic, Bulletin of the History of Medicine – Volume 76, Number 1, Spring 2002, s. 105–115.

[19] Głos Narodu, 1918, nr 238.

[20] Wynalazcą szczepionki był polski lekarz i wirusolog Hilary Koprowski, pracujący w USA od 1944 roku.

[21] Statistics and Research Mortality Risk of COVID-19, https://ourworldindata.org/mortality-risk-covid?country=~POL

[22] Dane na dzień 2 września 2021 r.

[23] I fala w Polsce, jak widać na wykresie nie przyniosła znaczącej liczby zachorowań w Polsce i była jedynie echem ciężkiej walki z epidemią w krajach Europy Zachodniej.

[24] Komunikat z badań CBOS nr 158/2020: Koronosceptycyzm, czyli kto wierzy w zagrożenie epidemią, Grudzień 2020, ISSN 2353-5822.

[25] Księga zgonów i pochówków, Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

[26] Słomka Włodzimierz, Świątniki Górne, maszynopis, ok. 1985 r.

[27] Gazeta Lwowska 1880 nr 167.

[28] Czas nr 221 rocznik 41.

[29] Gazeta Lwowska  1892 nr 234.

[30] Na podstawie odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej przez Urząd Miasta i Gminy Świątniki Górne nr. ORG.1431.80.2021 z 6 września 2021 r.

[31] Pod numerem 382 znajduje się parafialny cmentarz świątnicki oznaczony jako cmentarz wojenny c. k. armii z I wojny światowej, gdzie pochowano poległych w 1914 roku żołnierzy austriackich.

Opracował Jerzy Czerwiński.

W tym artykule chciałbym przedstawić losy niezwykłej działalności świątniczan w pierwszej połowie XX wieku, jaką było założenie i prowadzenie Towarzystwa „Czytelnia Ludowa”. Dotychczas jedynie Marcin Mikuła w maszynopisie „Ludzie i wydarzenia w Świątnikach Górnych 1888-1955” poświęcił miejsce temu Towarzystwu i ludziom, które go tworzyli. Czytelnik znający podstawową bibliografię historyczną tego okresu powinien na pierwszym miejscu oczekiwać informacji o Czytelni w socjologicznej pracy doktorskiej Władysława Kwaśniewicza „Wiejska społeczność rzemieślnicza…”, jednak widocznie autorowi działalność Czytelni nie pasowała do proklamowanego socjalistycznego potępienia sanacyjnej działalności, skoro poświęcił Czytelni jeden akapit. Niewiele więcej można znaleźć w publikacjach F. Batki juniora, co tym bardziej może dziwić, gdyż jego ojciec był aktywnym działaczem i członkiem Czytelni, a głos Franciszka Batki seniora był prawie zawsze słyszany przy uroczystościach państwowych i patriotycznych (o tych faktach milczy także jego życiorys opublikowany przez syna). Na podstawie posiadanych materiałów uzupełniłem informacje podane przez Mikułę.

Początek wieku XX przyniósł Świątnikom duże zmiany w życiu społecznym. Dzięki istniejącej już od połowy XIX wieku szkole powszechnej (początkowo nauka odbywała się w prywatnych domach, a w 1865 roku rozpoczęła działalność szkoła we własnym budynku[1]) i założonej w 1888 Szkole Ślusarskiej, świątniczanie powoli wychodzili z objęcia analfabetyzmu. Zwiększyła się też znacznie liczba młodzieży uczęszczająca do gimnazjów, głównie w Krakowie. Pierwsza wzmianka o utworzeniu towarzystwa amatorskiego pochodzi z 1903 roku o czym wspomina krakowski dziennik Nowa Reforma z dnia 21 stycznia 1903 roku:

Świątniki. Zawiązało się a nas towarzystwo amatorskie. Urządza ono 31 b. m. przedstawienie, po którem nastąpią tańce. Dochód z przedstawienia przeznaczono na biedne dzieci miejscowe.[1a]

Towarzystwo to przyjęło roboczą nazwę Komitet. W wydaniu wspomnianego dziennika z 28 stycznia wspomina się także o bliżej nieokreślonych kłopotach z organizacją pierwszego przedstawienia. Natomiast Gazeta Lwowska z 8 listopada 1903 roku informuję, że zarząd krakowskiego Towarzystwa Oświaty Ludowej [chodzi o Towarzystwo Szkoły Ludowej (TSL)[2]uzupełnił biblioteki w 26 dawniej założonych czytelniach, po czym wymienione są m.in. Świątniki górne. Oznacza to istnienie biblioteki i czytelni jeszcze przed rokiem 1903. Owa początkowa działalność trafiła na podatny grunt i grupa osób dostrzegła poprzez działalność kulturalną i oświatową towarzystwa potrzebę pogłębienia zarówno oświaty jak i kultury w Świątnikach i w roku 1907[3] założyła Towarzystwo „Czytelnia Ludowa” na wzór działalności TSL. Statut Towarzystwa został zatwierdzony przez Namiestnictwo we Lwowie pod nr L 35377 poz. 116/11 w 1910 roku[4]. Jak podawał statut:

§3. Celem Towarzystwa jest:

a:/ szerzenie oświaty narodowej

b:/ nawiązanie ściślejszych stosunków towarzyskich zdążających do wyrobienia poczucia łączności, solidarności i podniesienia poziomu umysłowego i etycznego członków,

c:/ kształcenie się w śpiewie i muzyce, rozbudzenie zamiłowania do tych sztuk.

§4. Środkami prowadzącemi do tego celu są:

a:/ utrzymywanie wypożyczalni książek oraz prenumerowanie odpowiednich czasopism

b:/ urządzanie zebrań i rozrywek towarzyskich, wycieczek i odczytów

c:/ urządzanie publicznych przedstawień scenicznych

d:/ nauka śpiewu chóralnego i muzyki[5]

Założycielami Czytelni byli: Jan Dębski, Stanisław Słomka, Aleksander Słomka, Karol Chlebowski, Stanisław Bodzoń (Zuberek), Ludwik Cholewa, Stanisław Kotarba (Filamus), Jan Leńczowski, Tadeusz Kotarba, Stanisław Walas i Franciszek Kotarba

Józef Dębski na torze kręgielni Czytelni.

Józef Dębski na torze kręgielni Czytelni.

Organizacja. Do władz Towarzystwa należało zbierające się co najmniej raz w roku Walne Zgromadzenie wszystkich członków, Zarząd (wybierany przez Walne Zgromadzenie na okres jednego roku) z Prezesem na czele oraz Komisja Kontrolująca (wybranych 3 członków przez Walne Zgromadzenie), mająca zadanie sprawdzanie statutowej działalności Zarządu. Oprócz tego istniała także Komisja Skautująca zajmująca się wyszukiwaniem nowych członków. Walne Zgromadzenie (za wyjątkiem sytuacji nadzwyczajnych) zbierało się pod koniec roku w grudniu. Termin podawał Zarząd obwieszczając go przy użyciu afiszów, a w dniu zebrania przy użyciu „gminnego bębna”. Zarząd składał się początkowo z 8 osób: z prezesa, jego zastępcy, skarbnika, sekretarza, bibliotekarza, gospodarza oraz 2 członków. Od roku 1930 skład Zarządu został powiększony o kierowników sekcji śpiewackiej, amatorskiej i sportowej, którzy mieli prawo głosu w sprawach związanych z ich sekcjami, a głos doradczy w pozostałych sprawach. Od 1935 roku Czytelnia należała do małopolskiego Związku Teatrów Ludowych.

Lokalizacja. Do roku 1922 Czytelnia nie posiadała własnego lokalu – miejscem biblioteki, nauki śpiewu i świetlicy były prywatne lokale członków lub wynajmowane tymczasowo. Jeszcze przed wojną, w październiku 1912 roku ówczesny kierownik kółka amatorskiego poczmistrz Leon Franczykowski[6] zaproponował, aby pieniądze zbierane na pomnik królowej Jadwigi przeznaczyć na budowę własnego domu pod patronatem królowej Jadwigi i z każdego przedstawienia odkładać pewną sumę na ten cel. Pomysł ten podjęto, czego dowodem jest sprawozdanie z zebrania Spółki Oszczędnościowo-Pożyczkowej z 8 maja 1913 roku, na którym postanowiono (punkt 4.)uzyskany zysk spółki przeznaczyć w kwocie 15 koron i 25 halerzy na budowę domu Czytelni Ludowej. Realizację budowy zatrzymała wojna. Ponownie, już jako prezes, Franczykowski zaproponował zbiórkę na budowę własnego domu w roku 1920. Przyczyn wówczas było kilka – remont szkoły, w której odbywały się przedstawienia koła amatorskiego, wymusił przeniesienie sprzętu scenicznego, wysoki czynsz płacony za wynajem lokalu pod bibliotekę oraz konieczność ulokowania kapitału Czytelni w nieruchomościach wobec galopującej inflacji i utraty wartości marki polskiej. W dniu 1 sierpnia 1922 roku wiceprezes Stanisław Bodzoń i sekretarz Józef Słomka zakupili od rolnika Adolfa Dębskiego połowę parceli budowlanej nr 260 (z zachodnią połową istniejącego budynku) o powierzchni 143 sążni kwadratowych (541 metrów kwadratowych) i połowę pastwiska o numerze 53/2 o pow. 222 sążni kw. (800 m kw.) oznaczone w hipotece pod lwh 640[7] za sumę 200 tys. marek polskich. Niedługo później podjęto dalsze rozmowy dotyczące zakupy drugiej części budynku i nieruchomości sąsiedniej. Ostatecznie w dniu 22 lipca zakupiono dwie sąsiednie nieruchomości: od Feliksy Jabłońskiej z domu Dębskiej drugą cześć nieruchomości lwh 640 za 750 zł oraz sąsiednią nieruchomość – parcelę budowlaną nr 204 (nowy numer 244) o powierzchni 157 sążni kw. (560 m kw.) należącą do Anny Słomkowej z domu Dębskiej za 33 zł 33 gr. Kontrakt podpisał prezes Jan Leńczowski i sekretarz Józef Słomka. W roku 1925 zakupiono dodatkowo parcelę od Tadeusza Kotarby i w ten sposób Czytelnia stała się posiadaczem dwóch budynków i parceli o łącznej powierzchni ok 20 arów. Budynek główny posiadał min. dużą salę (na ok 100 osób podczas przedstawień, spotkań lub zabaw) i drugą mniejszą, gdzie organizowano np. bufet podczas zabaw. W budynku mieściła się również biblioteka. Na placu obok budynku zorganizowano od 1930 roku kręgielnie, a członkowie Czytelni przez kilka lat prowadzili akcję sadzenia własnych drzewek, skutkiem tego po latach powstał mały park drzewny. Drugi budynek postanowiono wynajmować w zamian za dozór terenu Czytelni.

Od 1934 roku postanowiono zbierać na budowę nowego domu. Wszelkie nadwyżki i dochody odkładano na kontu w lokalnej kasie Stefczyka, jednak nie udało się zrealizować tego zamierzenia.

Główny budynek Czytelni przetrwał zawirowania wojny, jednak nieremontowany powoli ulegał zniszczeniu. Przejęła go Spółdzielnia „Przyszłość” i przez pewien czas (do roku 1953) wykorzystywała go jako swoją świetlicę. W roku 1956 budynek rozebrano, teren przeszedł na własność gminy, która przekazała go GS-owi w Mogilanach i wybudowano tam restauracje „Panorama” i sklep spożywczy.

Rys.1 Akt otwarcia budynku Czytelni Ludowej z Księgi Pamiątkowej Fundatorów Czytelni Ludowej W Świątnikach Górnych.

Struktura Towarzystwa. Czytelnię stanowiły: biblioteka, koło amatorskie, koło śpiewackie i koło sportowe (od 1925 roku). Oprócz tego ściśle z Czytelnią związany był zespół muzyczny. Od 1933 roku w budynku Czytelni prowadzona była świetlica.

Chór. Najstarszą sekcją, bo sięgającą czasów przed powstaniem Czytelni, było koło śpiewackie, czyli chór. Kierownik tej sekcji pełnił zarazem funkcje dyrygenta. Pierwszym dyrygentem w roku 1905 był nauczyciel Kopałka. Około 1910 roku chór prowadził Aleksander Słomka, a później nauczyciel Pyda.

Rys.2 Kółko śpiewackie ok. 1910 r. W środku ze skrzypcami Aleksander Słomka.

W roku 1912 wystąpiły pewne problemy i doszło do tymczasowego rozbicia kółka[8], po czym kierownictwo nad chórem przejął Stanisław Popczyński, który przez kolejne 7 lat (z małymi przerwami) prowadził go organizując próby we własnym domu. Był to wówczas 4-głosowy chór męski. W roku 1918 chór przekształcił się w 4-głosowy chór mieszany Czytelni Ludowej.

Początki działalności nie były proste – jak podaje Związek Świątnicki w roku 1911 zaczęto zbierać na fisharmonię, ale pomysł upadł w roku następnym[9]. Własny instrument (fortepian) pomocny przy próbach chóru zakupiono dopiero w 1925 roku od Jana Leńczowskiego. Związek Świątnicki podaje również, iż początkowo ks. Migdałek nie był zbyt zadowolony z utworzonego chóru i nie pozwalał śpiewać w kolęd w kościele[10]. Z zachowanych protokołów posiedzeń Zarządu wynika jednak, że w latach międzywojennych chór stanowił nieodłączny element wszystkich uroczystości zarówno kościelnych, patriotycznych (obchody 3 maja, rocznice Odzyskania Niepodległości), jak i przy spotkaniach towarzyskich (coroczny „Opłatek”).

W 1934 roku doszło do sporu między Stanisławem Popczyńskim, a Aleksandrem Słomką. Popczyński początkowo wycofał się z Zarządu, a potem także ze stanowiska kierownika chóru (nadal jednak był jego dyrygentem), którego kierownikiem został Eugeniusz Synowiec (lata 1934-36), a następnie Józef Cholewa (od 1937 do wybuchu wojny).

Od 1937 roku chór miał problemy z braniem udziału w kościelnych uroczystościach, na skutek niechęci ks. Brzostka do niektórych członków chóru. Władze Czytelni postanowiły jednak nie podejmować sporu. Pod koniec lat 30. chór co roku występował w Polskim Radio.

Rys. 3 Dni Krakowa na Wawelu 1937 r. W środku w sukmanie dyrygent St. Popczyński Od lewej:1. Janina Kotarba (Pachonik), 2. Michalina Walas, 3. Zofia Kozłowska (Balwinionka), 12. Stefania Czerwińska (Mikułowa), 12. Elżbieta Czerwińska, 14. Anna Dziewońska.

Podczas II wojny światowej chór ograniczał się tylko do śpiewów w kościele (próby odbywały się w starej szkole pod ochroną miejscowej AK), a po wojnie działał przez 3 lata pod patronatem Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego. Po wycofaniu się Stanisława Popczyńskiego, chór próbowano kilkakrotnie reaktywować: w latach 1953-58 prowadzili go dyrygenci z Krakowa, a od 1983 roku staraniem dyrygenta orkiestry Romana Cholewy powstał ponownie chór prowadzony na początku przez Mariana Dulińskiego z Krakowa.

Marcin Mikuła w „Ludziach i wydarzeniach” poświęcił dużo miejsca chórowi Czytelni w swym maszynopisie, głównie za sprawą jego żony, Stefanii z domu Czerwińskiej, która wiele lat śpiewała w chórze. Wspomina Mikuła wyróżniającego się w chórze tenora Franciszka Synowca (Kuboska), który swoim głosem potrafił zainteresować krakowskiego dyrygenta Józefa Życzkowskiego[11], który zatrudnił go w prowadzonym wówczas przez siebie chórze „Lutnia robotnicza”.

Repertuar chóru obejmował szereg pieśni kościelnych (zwłaszcza kolędy), pieśni patriotyczne, a także takie utwory poważne jak: Msza uroczysta D-dur Ludwiga van Beethovena (Missa Solemnis), Gaude Mater Polonia, Veni Creator Spiritus, Ecce Sacerdos Magnus. Chór liczył około 60 osób.

Biblioteka. Główną statutową działalnością czytelni miała być biblioteka. W Świątnikach istniała na pewno już w 1903 roku zarówno biblioteka, jak i czytelnia pod kuratelą TSL. Posiadane w niej książki i czasopisma mogli wypożyczać wszyscy członkowie Towarzystwa. W roku 1911 Czytelnia posiadała ok 600 tomów, w 1912 745 tomów, w latach 20. ponad tysiąc. Co roku kupowano nowe książki, duże ilości przekazywały osoby prywatne (np. w roku 1925 Józef Popczyński z Krakowa, w roku 1930 nauczyciel Nayder podarował 55 tomów i w tymże roku Mieczysław Czerwiński podarował zbiór przedwojennych „Związków Świątnickich”[12]) lub instytucje publiczne. Czytelnia wspierała też szkołę publiczną – przekazała dochody, uzyskane z „wieczorka” urządzone z okazji sprowadzenia zwłok Juliusza Słowackiego na Wawel w 1927 roku, na utworzenie w szkole biblioteczki, przekazano również książki dla biednych dzieci z dochodów z festynu w 1928 roku.

Pierwszym bibliotekarzem był Stanisław Słomka (Janosek) i księgozbiór znajdował się w jego domu. Później przez pewien czas biblioteka znalazła się w domu Przybysza koło dawnej plebanii, aby następnie po 1910 roku przenieść się do nowego domu Aleksandra Słomki. Po wojnie biblioteka znajdowała się przez pewien czas w wynajmowanym lokalu od Antoniego Kotarby. Do nowego budynku Czytelni biblioteka została przeniesiona w roku 1924 i znajdowała się tam do wybuchu II wojny światowej. Podczas wojny ukryto księgozbiór wśród członków Czytelni – akcję przenoszenia większości księgozbioru zorganizował Zygmunt Miziura i Marian Bujas (Konicosek). Po wojnie powrócił zbiór liczący 1500 tomów, który stał się zalążkiem uruchomionej w 1947 roku Biblioteki Gminnej. Zachowały się wzmianki o bibliotekarzach:

1907 r. Stanisław Słomka (Janosek),

1912 r. Stanisław Bodzoń,

1918 r. Stanisław Słomka,

1922 r. Jan Miziura, pomocnicy: Stanisław Popczyński i Karol Bodzoń,

1923 r. Stanisław Popczyński, pomocnicy: Jan Miziura, Karol Bodzoń i Stanisław Szwachta.

1924-27 r. Stanisław Popczyński

1928 r. Jan Miziura

1929 r. Stanisław Popczyński, pomocnicy: Kazimierz Czerwiński i J. Młynarczyk i na wakacje J. Kotarba i Józef Słomka

1930-37 r. Stanisław Szwachta

1938 r. Maria Słomkówna

1939 r. Marian Cholewa (Rachwał)

W roku 1930 opracowano nowy regulamin biblioteki. Każdy członek Czytelni mógł wypożyczać do 5 tomów na okres 2-4 tygodni. Z protokołów zebrań Zarządu Czytelni wynika, że czytelnictwo cieszyło się nieustającym wzrostem zainteresowania. Przykładowo w roku 1912 na jednego członka przypadało 200 przeczytanych tomów. Wiecznym zmartwieniem było jednak notoryczne przetrzymywanie wypożyczonych ksiąg. W latach 30. średnio wypożyczano ok 2500 tomów rocznie. Od 1936 biblioteka Czytelni stała się lokalną biblioteką publiczną, dzięki staraniom Stanisława Szwachty i ministerialnym subwencjom.

Kółko amatorskie. Inspiracją do założenia w 1910 roku własnego teatru amatorskiego był pobliski Kraków oraz inne miasta, które dane było świątniczanom odwiedzać. Poprzez teatr Czytelnia chciała jednocześnie przybliżyć pozostałym mieszkańcom tę kulturalną rozrywkę oraz kształtować postawy patriotyczne. Stąd też w repertuarze były zarówno komedie, dramaty i scenki obyczajowe, jak i sztuki patriotyczne odnoszące się zarówno do pamiętnych wydarzeń z historii narodu, jak i do czasów im obecnych. W okresie międzywojennym urządzano kilkanaście przedstawień rocznie. Każdego roku urządzano także przedstawienia na św. Mikołaja dla dzieci, jasełka w okresie Bożego Narodzenia, przedstawienia na 3 maja i wieczorki listopadowe. Dochody z przedstawień stanowiły poważną cześć dochodów uzyskiwanych przez Czytelnie.

Rys. 4 Kółko amatorskie Czytelni Ludowej 1912 rok Od lewej stoją: 1. Jan Leńczowski Od lewej siedzą: 2. Lubelski (nauczyciel), Leon Franczykowsku, Stefania Synowiec

Na czele kółka amatorskiego stał jego kierownik. Odpowiadał on i rozliczał się przed Zarządem Czytelni. Osobne stanowisko zajmował reżyser, który zajmował się przygotowaniem przedstawień.

Pierwszy teatr świątnicki zwany jest też teatrem sandrowskim, gdyż miejscem przedstawień był wspomniany już dom Aleksandra Słomki. Po wojnie przedstawienia odbywały się przez pewien czas w salce szkoły powszechnej. Od roku 1922 przedstawienia organizowano już w własnym budynku.

Na końcu tego artykułu (ZAŁĄCZNIK nr 2) w zbiorczym kalendarium podam znane z nazw sztuki, jakie były wystawiane w Czytelni oraz za Marcinem Mikułą przypomną listę znanych aktorów teatru amatorskiego (ZAŁĄCZNIK nr 3).

Kierownikami koła amatorskiego byli min: Leon Franczykowski, Jan Leńczowski, Stanisław Bujas, Zygmunt Miziura, Wanda Zadorowa, Stanisław Synowiec.

Rys. 5 Kółko amatorskie – 3 maja 1922 roku. Od lewej stoją: 2. St. Popczyński, 9. Czesław Leńczowski Od lewej siedzą: 3. Paulina Miziura, 4. Michalina Bodzoń, 5. Kazimiera Kotarba (Szafran), 6. Zofia Miziura Na dole od lewej: 1. Józef Słomka (Mikołajczyk), 2. Gotfryd Michalec

Teatr w okresie międzywojennym był cieszył się dużą popularnością i stanowił poważne źródło dochodów Czytelni. Pewne problemy zaczęły się tuż przed wojną, gdyż wielu doświadczonych „amatorów” opuściło Świątniki, a młodzież była mniej chętna do brania w tym udziału.

Rys. 6 Grupa aktorów sztuki „Panna rekrutem” w 1935 r.

Sekcja sportowa. Jak podaje „Związek Świątnicki” nr2/1911: z ogromną radością należy powitać fakt zawiązania się klubu sportowego, mającego uprawiać grę w piłę nożną. Sport ten znany od dawna za granicą, a u nas w Polsce będący dopiero w powijakach, zyskuje coraz więcej zwolenników w kołach młodzieży dzięki temu, że wzmacnia ciało i kształtuje umysł. […] Dodać musimy, że Kapitanem nowego klubu jest Feliks Kotarba[13], student gimnazjum; sekretarzem i skarbnikiem p. Mieczysław Czerwiński, do którego po informację zgłaszać się należy. Rok później, 7 kwietnia 1912 roku 20 członków klubu piłkarskiego utworzyło Towarzystwo Sportowe „Templaria”. Przedwojenny związek klubu sportowego z Czytelnią nie był formalną działalnością tejże, jednakże istniała już silna relacja miedzy tymi towarzystwami. Klub Sportowy właśnie do Czytelni zwrócił się o pomoc w zbieraniu funduszów (poprzez urządzenie przedstawiania). Relacje te wzmacniało angażowanie się tych samych osób w oba towarzystwa (jak na przykład Mieczysław Czerwiński – współzałożyciel Templarii i aktywny uczestnik koła amatorskiego).

Klub piłkarski na samym początku trenował grę na urządzonym boisku pod Jamą, w miejscu, gdzie znajduje się dzisiejsze boisko, w tym, że zorientowane było w poprzek dzisiejszego. Łąkę tę wydzierżawiono od rodziny Dębskich. Towarzystwo Sportowe zorganizowało także w lipcu 1912 roku „staw pływacki” w pobliżu Dziadowca, a Feliks Kotarba zorganizował stroje w barwach czerwono-białych.[14]

Po wojnie drużyna piłkarska zorganizowała się na pod patronatem Czytelni dopiero w roku 1926. Stało się to na mocy postanowienia Walnego Zgromadzenia z 13 grudnia 1925 o założeniu koła sportowego. Pierwszym kierownikiem koła został Stanisław Popczyński. W roku 1926 zniwelowano plac pod boisko sportowe przy terenie, przeznaczonym pod przyszłą szkołę podstawową. W 1928 roku kołem kierował J. Miziura, a kapitanem drużyny był J. Kotarba. Postanowiono wówczas też o zakupieniu sprzętu do ping-ponga. Od 1930 roku sekcją sportową kierował Zygmunt Miziura, a od kwietnia 1931 Eugeniusz Synowiec. Zakupiono wtedy też nowe koszulki dla drużyny piłkarskiej. W 1931 roku przystąpiono też do budowy skoczni narciarskiej.

Kierownikami sekcji sportowej byli: Zygmunt Miziura, Eugeniusz Synowiec (kapitan drużyny piłkarskiej), Józef Ptaszkowski, Jan Cholewa, Stanisław Miziura, Stanisław Cholewa, Michał Bodzoń, Marian Synowiec. Zachowała się za to całkiem pokaźna kolekcja zdjęć z różnych spotkań rozgrywanych w latach 1928-1938. Klub piłkarski rozgrywał mecze między innymi z drużynami Sieprawia (1928), 5. Baonu Sanitarnego z Krakowa (1928), Myślenic (1928 i 1932), Sułkowic (1933), Kalwarii (1935, 1936 i 1937), „Orkan” z Krakowa-Zakrzówka (1935), Kobierzyna (1936), Zakopanego (1937), czy Prokocimia (1938).

Ze sprawozdań kierowników sekcji na Walnych Zgromadzeniach członków Czytelni można odnaleźć następujące informacje: w roku 1933 rozegrano 44 mecze z czego 33 wygrano, w roku 1934 strzelono 31 bramek, w roku 1937 wygrano 11 z 12 spotkań i stosunek bramek wynosił 66:16.

Od 1933 roku w budynku Czytelni dostępny był także stół pingpongowy, a w 1936 odbył się w świetlicy turniej szachowy.

Rys. 7 Klub sportowy Czytelni Ludowej w Świątnikach Górnych, czerwiec 1931 r., Stoją od lewej: M. Synowiec, Z. Miziura, J. Kotarba, J. Słomka, J. Bujas, E. Synowiec, J. Młynarczyk, K. Wodziański, M. Bodzoń, po prawej prezes M. Czerwiński. siedzi L. Kotarba

Muzykanci. Pierwszy zespół muzyczny zorganizował Wojciech Słomka, ojciec Aleksandra. O muzykantach wspomina parokrotnie Związek Świątnicki z 1911 roku, gdyż muzyka towarzyszyła pierwszym meczom i pokazom drużyny footballowej:

„Football. W czasie feryi wakacyjnych urządziła sobie młodzież gimnazjalna w połączeniu z młodzieżą miejscową na wydzierżawionym boisku „pod jamą” grę w piłkę nożną. W tygodniu trenowali ci młodzi sportmani, a w niedzielę zaś o ile dopisała pogoda – rozdzieliwszy się na dwie partye, rozgrywali „matche”, na których zdawali licznie gromadzącej się publiczności sprawę z czynionych w grze postępów. Tłumy publiczności sprowadził ostatni „match” rozegrany 27 sierpnia b.r. w czasie którego przygrywała muzyka. Po skończonej grze chłopcy, chcąc więcej zainteresować ogół mieszkańców swoim sportem, a zarazem zapewnić sobie widzów na przyszły sezon, przemaszerowali uszykowani główną ulicą wsi przy dźwiękach muzyki, poczem rozeszli się do domów”.[15]

Powstał także kwartet smyczkowy, w którym grali min. Aleksander Słomka, Roman Morawiecki (kierownik szkoły powszechnej), nauczyciel Stanisław Ptaszkowski i emerytowany pułkownik WP Koziorowski. Muzykanci byli również nieodzownym elementem festynów, opłatków, przedstawień i uroczystości państwowych i kościelnych. Asystowali także kołu śpiewackiemu. W latach dwudziestych w skład zespołu wchodzili:

  1. Aleksander Słomka – skrzypce,
  2. Jan Słomka – trąbka,
  3. Jan Słomka (Mikołajczyk) – skrzypce,
  4. Józef Słomka (Mikołajczyk) – skrzypce,
  5. Stanisław Popczyński – fortepian,
  6. Jan Nowak (Blocik) -skrzypce sekund,
  7. Franciszek Bałaziński- bas,
  8. Jan Bałaziński (Grzegórczyk-Lapcyk) – skrzypce.

Dorywczo grywał także min. Franciszek Batko (klarnet), Fr. Chorobik z Łyczanki, Piotr Chorobik z Sieprawia, G. Siatka z Brzęczowic i inni. Przy obchodach święta Konstytucji 3 maja w roku 1926 protokoły Zarządu Czytelni wspominają o pobudce o godz. 6 rano w wykonaniu orkiestry kółka sportowego.

W roku 1930 Aleksander Słomka sprowadził instrumenty dęte z Pragi i Wiednia i zorganizował 17-osobową orkiestrę dętą przy Ochotniczej Straży Pożarnej. Był jej dyrygentem do 1936 roku. Nie wyzbył się jednak dalszych planów – w 1931 zaproponował władzom Czytelni utworzenie zespołu smyczkowego, jednakże z powodów znaczonych cen instrumentów pomysł ten odłożono na później.

Świetlica. W 1933 Towarzystwo Szkół Ludowych zorganizowało kurs oświatowy, którego jednym z zagadnień było prowadzenie i funkcjonowanie świetlicy. Pomysł ten spodobał władzom Czytali i postanowili sami utworzyć świetlicę w swoim budynku. Czynna była dwa dni w tygodniu (środy i niedziele). W ramach tej działalności organizowano różne gry i zabawy oraz referaty o charakterze historycznym, naukowym literackim (według zainteresowań chętnych). Zakupiono odbiornik radiowy i gramofon. Planowano także w 1939 roku zakupić kinematograf. Frekwencja była liczna – średnio 25 osób. Od 1939 świetlica ta pełniła także funkcje świetlicy gminnej.

Finanse Czytelni. Stałymi dochodami były miesięczne składki członkowskie, jednakże największe wpływy Czytelnia otrzymywała z przedstawień i festynów. W okresie międzywojennym przedstawienie odbywało się co najmniej raz w miesiącu, festyn raz w roku w sezonie letnim. Oprócz tego dochodziły jeszcze gościnne występy w sąsiednich miejscowościach (Siepraw, Mogilany). Przedstawienia najczęściej cieszyły się tak wielką popularnością, że konieczne było ponowne wystawienie przedstawienia, a czasem wystawiano i 4-krotnie pod rząd tą samą sztukę.

Czytelnia okazyjnie wypożyczała swoją salę na zabawy weselne (aktywni członkowie Czytelni mogli liczyć na wypożyczenie za darmo) oraz na różne spotkania np. Ligi Kobiet, Związku Młodzieży, Akcji Katolickiej, Związku Inwalidów, Strzelcowi. Tylko raz udostępniono salę na przedwyborcze spotkanie partii PPS w 1927 roku, które zakończyło bójką, więc w trosce o sprzęt sceniczny Zarząd zdecydował już więcej nie wypożyczać sali na cele polityczne. Pod koniec lat 30. kwaterowało tam także wojsko.

Znaczne wpływy przynosiły darowizny ze strony świątnickich przedsiębiorstw (głównie firma Mieczysława Czerwińskiego) oraz osób prywatnych, w tym także polonii amerykańskiej. Co roku też na 3 maja sprzedawano nalepki i odznaki TSL.

Dużą cześć kosztów, zwłaszcza w pierwszych latach działalności Czytelni, generowała konieczność wypożyczania sprzętu scenicznego (zwłaszcza peruki) od krakowskich teatrów. Stopniowo jednak Czytelnia nabywała potrzebny sprzęt, a stroje i scenografie wykonywano na miejscu. Początkowy brak stałego lokalu wymógł wykonania składanej sceny, którą można było ewentualnie przenieść do innego lokalu. Zdarzało się potem także wypożyczać sprzęt sceniczny sąsiednim organizacjom kulturalnym (z Mogilan, Sieprawia, Rzeszotar, Ochojna, Olszowic czy nawet z Limanowej). Wydatki konieczne też były na przeprowadzanie remontów budynków Czytelni.

Władze Czytelni starały się inwestować zarobioną gotówkę, zwłaszcza w niespokojnych gospodarczo czasach, w okresie szalejącej inflacji i niestabilnej polskiej marki. Inwestowano wtedy w działalność Spółki Ślusarskiej (blisko 75% majątku), kupowano materiały budowlane (ok. 10 tys. cegieł od Szkoły Ślusarskiej) i materiały żelazne. Formą inwestycji był także zakup sąsiedniej parceli z drugim budynkiem w 1924 roku, którego wyceniano wg przedwojennej korony austriackiej na 60 koron. Ostatecznie zakupu dokonano już po przeprowadzonej reformie monetarnej i brakujące złotówki pożyczono od Kasy Raiffeisena, Straży ogniowej oraz od Komitetu odbudowy kościoła. W roku kolejnym zakupiono kolejną nieruchomość. W spokojniejszych czasach część dochodów trzymano w Kasie Raiffeisena, Kasie Stefczyka i PKO. Starano się jednak w pierwszej kolejności dokupywać kolejne tomy do księgozbioru oraz w potrzebny sprzęt dla wszystkich sekcji.

Stały rozwój Czytelni świadczy o umiejętnym sposobie zarządzania Towarzystwem. Nic dziwnego, skoro za sterami stały osoby obeznane z prowadzeniem i zarządzaniem przedsiębiorstwami, jak choćby Mieczysław Czerwiński (21 razy wybierany do Zarządu, z czego 14 lat był prezesem), właściciel firmy M. Czerwiński i Ska.

Inicjatywa budowy pomnika „Poległych i Zmarłych Żołnierzy Świątniczan”. I wojna światowa oraz wojna polsko-bolszewicka odcisnęły wielkie piętno na mieszkańcach Świątnik. Na różnych frontach poległo 46 osób pochodzących ze Świątnik, a większość młodych ludzi miało za sobą walki w różnych częściach Europy. Pierwszą inicjatywę upamiętnienia poległych zgłosił Mieczysław Czerwiński 12 grudnia 1920 roku, który przedstawił Zarządowi Czytelni wniosek o postawienie krzyża na cmentarzu dla poległych „o wolność Ojczyzny” miejscowych obywateli. Powołano komitet na czele z wnioskodawcą. Przez kolejne 10 lat niewiele mamy informacji o poczynaniach komitetu, ale prace zostały zapewne zastopowane krajowe problemy gospodarcze. Inicjatywa jednak nie zginęła i podjęto ją ponownie 8 stycznia 1934 przy wsparciu rady gminnej. Komitet zarejestrowano i wydano odezwę do mieszkańców Świątnik o następującej treśc:

Rodacy!

W 20 rocznicę wybuchu wojny światowej, postanowiliśmy pamięć naszych poległych i zmarłych żołnierzy uczcić postawieniem pomnika, celem zrealizowania trwałego świadectwa, udziału na polach bitew naszych współobywateli w wojnie r. 1914-1920.

Z inicjatywy Czytelni Ludowej i przy oparciu Rady Gminnej, zawiązał się Komitet budowy pomnika „Poległych i Zmarłych Żołnierzy Świątniczan” chcąc tą drogą przekazać potomnym pamięć o Nich.

Każdy z nas posiada wśród poległych, kogoś drogiego i nie zna nawet miejsca jego wiecznego spoczynku. Złączeni wspólną pamięcią, wznieśmy Im w rodzinnym miejscu pomnik, a myśl o Nich będzie stale żywa i przejdzie w pokolenia.

Nazwiska wszystkich ofiar wojny będą wyryte na pomniku i świadczyć będą, że w tych dziejowych latach 46 współobywateli, krwawą śmiercią zaznaczyło udział naszego pokolenia w wojnie, która przyniosła wolność Ojczyźnie.

Za trud Ich i śmierć żołnierską niech pamięć będzie o Nich żywą w następnych pokoleniach.

Powstał Zarząd w składzie:

  • Mieczysław Czerwiński, przewodniczący
  • Stanisław Dziewoński, zastępca
  • Feliks Słomka, sekretarz
  • Jan Miziura, skarbnik
  • Władysław Kotarba, Jan Leńczowski, Juliusz Miziura, Aleksander Słomka, Zofia Chlebowska, Józef Słomka, Roman Morawiecki

Głównym założeniem było wybudowanie pomnika, na którym dla pamięci potomnych wyryte będą imiona i nazwiska wszystkich poległych. Celu nie udało się zrealizować do wybuchu wojny. Postanowiono bowiem najpierw skupić wysiłki na budowie nowego budynku szkoły powszechnej, a następnie wmurować na jej gmachu pamiątkową tablicę.

Stowarzyszenie Przyjaciół Świątnik wystawiło pomnik „Synom tej ziemi” w 2000 roku. Szkoda jednak, że pomysłodawcy nie zadali sobie trudu, aby odszukać pierwotne intencje budowy tego pomnika. Pomijając formę artystyczną pomnika (popularna nazwa Gwiezdne Wrota), w treści jest on tylko anonimowym symbolem, podczas gdy pamięć o osobach, które poległy w wojnach XX ginie (a w wielu wypadkach już zginęła) z każdym dniem.

Rola Czytelni. Towarzystwo Czytelnia było drugim, po Spółce Ślusarskiej, zbiorowym przedsięwzięciem mieszkańców Świątnik. Spółce, pomimo pokładanych w nią nadziei, nie udało skonsolidować mieszkańców, a niektóre podziały nawet się pogłębiły. O Czytelni można śmiało powiedzieć, że wzniosła się ponad dotychczasowe podziały. Założyciele Czytelni pochodzili zarówno z rodzin kupieckich i ślusarskich. Nie oznacza to wcale, że nie znaleźli się tacy, którym działalność Czytelni była „nie w smak”. Już Związek Świątnicki wspomina o sytuacjach, w których „życzliwi” donosili do żandarmerii, a nawet władzom starostwa, o rzekomo niestosownym zachowaniu, zbyt głośniej zabawie czy nawet prowadzeniu nielegalnej organizacji[16]. Niektórym mogły również przeszkadzać poglądy polityczne – członkowie Zarządu silenie popierali stronnictwo marszałka Piłsudskiego, a w budynku Czytelni wisiały reprodukcje obrazów marszałka Piłsudskiego i prezydenta Mościckiego, zakupione w 1930 roku.

Mimo tego Czytelnia poprzez swych członków potrafiła połączyć wiele środowisk obecnych w Świątnikach: władze gminy, szkołę powszechną, szkołę ślusarską, straż pożarną, przedsiębiorców i rzemieślników – przedstawiciele wszystkich tych struktur przyjmowani byli do Towarzystwa.

Niezwykle istotne dla mieszkańców Świątnik było to, że Czytelnia stała się jedynym animatorem wszystkich uroczystości patriotycznych i państwowych. Przygotowania do najważniejszego święta – uchwalenia Konstytucji 3 maja – zawsze były poprzedzone utworzeniem odpowiedniego komitetu (wraz z dyrekcjami świątnickich szkół), który zajmował się ustaleniem porządku obchodów.

Obchody 3 maja w 1912 roku wyglądały następująco: staraniem uczniów szkoły ślusarskiej obchody rozpoczęły się mszą, następnie władze Czytelni wygłosiły odezwę do mieszkańców, następnie tłum ludzi zebrał się pod figurą św. Floriana, gdzie o godz. 8 chór Czytelni zaśpiewał „Boże Ojcze”, a dr Hubischt wygłosił odczyt o uchwaleniu konstytucji, kończąc słowami pieśni legionów: „jeszcze Polska nie zginęła”. Następnie pochód udał się pod figurę św. Stanisława, gdzie odśpiewano „Boże coś Polskę” i przemówił wiceprezes Czytelni Stanisław Blarowski kończąc mowę słowami Staszica: „Upaść może naród wielki – zginąć tylko nikczemny”, po czym ludzie udali się ponownie pod figurę św. Floriana, skąd się rozeszli do domów.

Tuż po wojnie, prawdopodobnie w 1921 roku zasadzono z okazji święta 3 maja drzewko wolności na niewielkiej skarpie, na terenie dzisiejszej szkoły podstawowej. W okresie międzywojennym tak przedstawiał się plan uroczystości przy tym święcie: rano pobudka w wykonaniu muzykantów i zbiórka pod figurą św. Floriana – członkowie Czytelni, szkoły powszechnej, szkoły ślusarskiej, OSP i mieszkańcy, skąd wszyscy udawali się na uroczystą mszę świętą, na której chór wykonywał patriotyczne pieśni. Po mszy następował przemarsz przy dźwiękach muzyki pod drzewko wolności, gdzie wygłaszano przemówienia (mówcami byli nauczyciel Franciszek Batko[17], kierownik szkoły powszechnej Mieczysław Morawiecki czy dyrektor Fryderyk Klementys[18]) i śpiewano pieśni. Dalsza cześć obchodów odbywała się w budynku Czytelni podczas „wieczorku”, gdzie wygłaszano mowy, śpiewał chór, wykonywano deklamacje i wystawiano sztuki o tematyce patriotycznej. Podobnie uroczyście obchodzone były większe rocznie – 10 i 13 rocznica odzyskania niepodległości 11 listopada czy też 100 rocznica wybuchu powstania listopadowego (przed wojną co roku urządzano tzw. „wieczorki listopadowe” oraz „wieczorki styczniowe” upamiętniające powstania narodowe). Na początku każdego roku organizowany był zawsze uroczysty „Opłatek”, na który zapraszano zawszę księdza proboszcza, naczelnika gminy, komisarza policji i wspólnie kolędowano przy asyście orkiestry i chóru.

Kolejnym ogniwem, poprzez które Czytelnia łączyła społeczność Świątnik, były organizowane zabawy (min. świątnickie gulasze) i coroczne festyny. Częstym miejscem festynów był las w Olszowicach. Związek Świątniki podaje następujące rodzaje zabaw, jakimi się bawili świątniczanie przed I wojną światową w lasku w Olszowicach: tombola, strzelnica japońska, wędka szczęścia, poczta festynowa, koło szczęścia, strzelanie do tarczy, wyścigi w workach, wzlot Zeppelina, ognie sztuczne.[19]

Rys. 8 Gulasz na Zagrabiu w dniu 30 czerwca 1931. Od lewej stoją: Jan Miziura, Emil Słomka, Józef Słomka, Mieczysław Czerwiński, Feliks Słomka, Jan Walas, St. Bujas, St. Kotarba (Cescyk), Aleksander Słomka Siedzą od lewej: Józef Kotarba (Kasia), Alfons Kotarba, Karol Bodzoń

Dużą atrakcją (dla osób pełnoletnich) była kręgielnia. Pierwszą otworzono 29 czerwca 1912 roku. Po wojnie wybudowano kręgielnie własnymi siłami obok budynku Czytelni i otwarto uroczyście 10 maja 1930 roku. Dla młodych ludzi otwarty był klub piłkarski Czytelni oraz sprzęt do gry w ping-ponga.

Gdy w 1936 roku przybył do Świątnik ks. Edmund Brzostek, początkowo pozytywnie układała się współpraca z Czytelnią, która min. 15 listopada użyczyła sali na przedstawienie organizowane przez lokalnych członków Akcji Katolickiej – była to „Zemsta” A. Fredry reżyserowana przez Rudolfa Brzostka, brata księdza proboszcza. Od roku 1938 doszło jednak do ostrego podziału między Czytelnią a Akcją Katolicką (skutkiem tej dość nagłej niechęci ze strony Akcji Katolickiej były min. trudności z występowaniem chóru Czytelni w kościele świątnickim). Prawdopodobnie duże znaczenie miały tu sprzeczne opcje polityczne, jednak w rezultacie rzutowało to na mieszkańców Świątnik i ta znacznie mniejsza grupa działająca przy Akcji Katolickiej, odcinała się od sympatyków Czytelni.

Ilość aktywnych członków przed wybuchem II wojny światowej wynosiła ok 140 osób. Należy jednak pamiętać, że z wyjątkiem biblioteki, do której dostęp mieli tylko członkowie, cała reszta działalności skierowana była do wszystkich mieszkańców i gości.

ZAŁĄCZNIK 1 – Lista prezesów Czytelni

1910-1911 Stanisław Bodzoń (Zuberek)[20]

1911-1912* Stanisław Wołoch

1912*-? dr Jan Hoeflich

1918-1924* Leon Franczykowski

1924-1925* Jan Leńczowski

1925-1928* Mieczysław Czerwiński

1928-1929* Stanisław Popczyński

1929-1939 Mieczysław Czerwiński

* – ponieważ Walne Zgromadzenie wybierające Zarząd miało miejsce w grudniu, podane daty dotyczą okresu od grudnia 1918 do grudnia 1924.

ZAŁĄCZNIK 2 – Kalendarium działalności Czytelni Ludowej.

1910 – Pierwszy prezes Stanisław Bodzoń (Zuberek)

Przedstawienie:

  • Józefa Rączkowski, Wóz Drzymały

1911 – W czerwcu rozpoczęcie zbiórki na fisharmonie, grudzień: prezesem został nauczyciel Szkoły ślusarskiej Stanisław Wołoch;

Przedstawienia (łącznie 10) min.:

  • Józef Dziewoński, Wesele świątnickie
  • Władysław Ludwik Anczyc, scena z Kościuszki pod Racławicami na wieczorku listopadowym
  • Bilecik miłosny, Chrapanie z rozkazu i O.S.S. czyli wyprawa ślubna – komedie

1912 – Wprowadzono legitymacje członkowskie. Liczba członków 87. Księgozbiór: 745 tomów. październik – Zarząd: prezes dr Jan Hoeflich, zastępca Stanisław Blarowski, skarbik Józef Słomka , sekretarz Jan Leńczowski , gospodarz Aleksander Słomka, bibliotekarz Stanisław Bodzoń, członkowie: Leon Franczykowski (dyrektor i reżyser kółka amatorskiego) i Władysław Kotarba. Zaproponowano, żeby zamiast na fisharmonię, wobec trudności w organizacji kółka śpiewackiego, zbierać na kinematograf.

Przedstawienia (wystawiono 15 sztuk w 10 przedstawieniach):

  • Ojcowizna – obrazek w 3-ch aktach, reż. Leon Franczykowski (poczmistrz)

  • Aleksander Ładnowski, Wesele Prądnickie, reż. Leon. Franczykowski

  • wieczorek listopadowy: wiersze J. Słowacki Grób Agamemnona, Kornel Ujejski Modlitwa więźnia, Tadeusz Zubrzycki Pod borem Żyrzyna i dwie sztuki Mogiła więcej i Matka żyje

  • wieczorek patriotyczny 19 maja: Pod borem Żyrzyna i Za sztandarem

  • Sen – jednoaktówka o tematyce powstania styczniowego, reż. Leon. Franczykowski

  • Zenon Parvi, Hanusia Krożańska – obraz dramatyczny w 2 osłonach

  • Apolinary Tłoczyński, Fatalna szafa – krotochwila w I akcie

1918 – Zarząd: prezes Leon Franczykowski (do 1924), zastępca Stanisław Bodzoń, sekretarz Stanisław Popczyński , bibliotekarz Stanisław Słomka, członkowie: Mieczysław Czerwiński, Tadeusz Kotarba, Stanisław Nawała.

1919 – Zarząd: prezes Leon Franczykowski, sekretarz Mieczysław Czerwiński, skarbnik Jan Leńczowski

1920 – Grudzień – Zarząd: bez zmian poza stanowiskiem sekretarza w osobie Józefa Popczyńskiego (który po kilku miesiącach wyjechał ze Świątnik i zastępował go Józef Słomka). Inicjatywa budowy własnego domu – rozpoczęcie zbiórek na ten cel. Dotychczasowo wynajmowany lokal u Antoniego Kotarby. M. Czerwiński postawił wniosek w dniu 12 grudnia o postawienie krzyża na cmentarzu dla poległych o „wolność ojczyzny” miejscowych obywateli.

1921 – W dniu 2 września ks. Anatol Nowak, biskup sufragan krakowski pobłogosławił dzieło Czytelni. Podjęto wniosek o zakupie budynku od p. Iwanickiego – wydelegowano M. Czerwińskiego i St. Bodzonia. Na przyszła budowę budynku Czytelni zakupiono 10 tys. sztuk cegieł od Szkoły Ślusarskiej. Grudzień – Zarząd: prezes Leon Franczykowski, zastępca Stanisław Bodzoń, sekretarz Józef Słomka, skarbnik Jan Leńczowski, bibliotekarz Stanisław Słomka, członkowie: Stanisław Nawała, Mieczysław Czerwiński, Tadeusz Kotarba.

1922 – W dniu 7 stycznia opłatek i spisanie załącznika do księgi pamiątkowej; zakupiono w dniu 1 sierpnia nieruchomość lwh 640, będącą własnością Adolfa Dębskiego (rolnika) z samuę 200 000 Mkp (bud. 260, 143 sążnie kwadr. budynku i parcele 53/2 obszaru 222 sążni kw.), kontrakt podpisał wiceprezes Stanisław Bodzoń i sekretarz Józef Słomka. Przeprowadzono remont lokalu i przeniesiono bibliotekę.

Grudzień – Zarząd: prezes L. Franczykowski, zastępca Stanisław Bodzoń, sekretarz Józef Słomka, skarbnik Karol Profic, gospodarz Czytelni Jan Miziura, członkowie: M. Czerwiński, Roman Morawiecki i Stanisław Słomka. Bibliotekarze: Jan Miziura, Stanisław Popczyński i Karol Bodzoń. Dyrektorem kółka amatorskiego Jan Leńczowski.

Urządzono 11 przedstawień w tym jedno gościnne w Mogilanach:

  • Stefan Turski, Krowoderskie Zuchy – wodewil

  • Roman Sumień, Bolszewicy pod Warszawą

  • Jadwiga Marcinowska, Legioniści

1923 – Zakupiono żelazo, jako materiał trwały, aby ulokować gotówkę. Zmarł w marcu wiceprezes Stanisław Bodzoń. W jego miejsce do Zarządu powołano Jana Leńczowskiego, którego następnie wybrano nowym wiceprezesem. Sala przedstawienia – sala szkolna dotychczas. Z powodu remontu szkoleni sali, w której grano przedstawienia musiano usunąć scenę – postanowiono wykonać scenę składaną do przenoszenia. Zmarł Stanisław Słomka.

Wybrano w grudniu Zarząd: poprzedni stan plus Stanisław Popczyński, skarbnikiem został Roman Morawiecki, bibliotekarze: Stanisław Popczyński, Jan Miziura, Karol Bodzoń i Stanisław Szwachta.

1924 – Zakupiono kolejną partię materiałów żelaznych. W dniu 5 maja prezes Franczykowski przekazał swoją funkcję wiceprezesowi Janowi Leńczowskiemu. Jego odejście spowodowane było objęciem wyższej posady rządowej w Mszanie Dolnej. Zakupiono 18 lipca od Anny z Dębskich Słomkowej drugi budynek (lwh 638, parcela 400 nr parceli dawny 244 / nowy 204) za 33 zł 33 gr oraz sąsiednią parcelę z drugą połową domu wcześniej posiadanego od pani Felicji Jabłońskiej za sumę 750 zł. Czytelnia uzyskała taką kwotę po sprzedaży zakupionych uprzednio materiałów żelaznych i cegieł. Remonty pochłonęły całą kasę Czytelni postanowiono zaciągnąć pożyczki od Komitetu odbudowy Kościoła (350 zł), Straży pożarnej (200 zł) i kasy Raiffeisenowskiej (460 zł) na łączną sumę 1010 zł.

Uroczyste otwarcie domu Czytelni nastąpiło 9 listopada w obecności ks. kan. Migdałka, Leona Franczykowskiego (jako inicjatora), Jana Leńczowskiego (jako przeprowadzającego zakup), Zarządu, członków Czytelni, gminy, przedstawicieli Straży pożarnej oraz wielu obywateli. Domowi nadano imię „Dom Czytelni Ludowej imienia Wolności”

Wybrano w grudniu Zarząd: prezes. Jan Leńczowski, zastępca M. Czerwiński, sekretarz Józef Słomka, skarbnik S. Kotarba, gospodarz Stanisław Szwachta, bibliotekarz Stanisław Popczyński

Przedstawienia:

  • Władysław Ludwik Anczyc, Kościuszki pod Racławicami, trzeci akt
  • Jej ostatnie Zdrowaś
  • Leopold Starzeński, Gwiazda Syberii

1925 – Zakupiono fortepian za 200 zł od Jana Leńczowskiego. Zakupiono parcelę od Tadeusza Kotarby z zastrzeżeniem dożywotnego użytkowania za sumę 500 zł rozłożona na 2 raty. Zaproponowano utworzenie Kółka sportowego dla uprawiania różnych sportów.

Grudzień – Zarząd: prezes Mieczysław Czerwiński, zastępca Józef Słomka, sekretarz Aleksander Zieliński, bibliotekarz Stanisław Popczyński, gospodarz Stanisław Szwachta, skarbik Jan Miziura. Kierownikiem nowego kółka sportowego zostaje Stanisławem Popczyński, kółko amatorskiego Jan Leńczowski, reżyserem Aleksander Zieliński

Czytelnia liczy 154 członków

Łącznie urządzono 12 przedstawień.

1926 – W dniu 31 stycznia uroczyście podczas „Opłatka” zawieszono portret pierwszego prezesa Czytelni Stanisława Bodzonia. Opracowano nowe regulaminy dla Kółka amatorskiego 7 kwietnia i Kółka sportowego 8 kwietnia. Powstała inicjatywa sadzenia własnych drzewek (utworzenie parku) na parceli koło Czytelni– lipy, kasztany, brzozy, jawory i jesiony. Wycieczka kółka amatorskiego do Krakowa w listopadzie do teatru miejskiego. Postanowiono też z kasy Czytelni pokryć niwelację placu pod boisko sportowe.

Wybrano w grudniu Zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca J. Słomka, sekretarz A. Zieliński, skarbnik J. Miziura, bibliotekarz St. Popczyński, gospodarz St. Szwachta, członkowie St. Nawała i J. Leńczowski.

Przedstawienia (jedno przedstawianie urządziło wspólnie z kółkiem sportowym):

  • Czarny Król
  • Konstanty Krumłowski, Królowa przedmieścia – 3 razy

1927 – Postanowiono powołać do Zarządu z głosem doradczym dyrygenta muzyki Aleksandra Słomkę. Zorganizowano pamiątkowy gwóźdź na poświęcenie sikawki Straży we Wrząsowicach. Wynajmowano salę Czytelni na spotkanie miejscowej partii PPS oraz Ligi Kobiet. Zorganizowano wieczorek z okazji sprowadzenia zwłok Juliusza Słowackiego. Czytelnia podarował 105 książek dla szkoły powszechnej.

Grudzień – Zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Zygmunt Miziura, bibliotekarz Stanisław Popczyński, skarbnik Jan Miziura, gospodarz Stanisław Szwachta.

1928 – Feliks Słomka został reżyserem przedstawień, zdecydowano nie wypożyczać sali partiom politycznym, bo na wcześniejszym spotkaniu doszło do bójki. J. Miziura z sekcji sportowej wyraził zapotrzebowanie na prenumeratę fachowego czasopisma i zakup sprzętu do ping-ponga. Na 40-lecie szkoły ślusarskiej Czytelnia wysłała delegację w składzie: M. Czerwiński, Jan Leńczowski i Zygmunt Miziura. Kapitanem sekcji sportowej został J. Kotarba. Odbył się festyn w lasku p. Malca, z którego dochód przeznaczono na książki dla biednych dzieci szkoły powszechnej. Obchodzono uroczyście 10-lecie Niepodległej Polski razem ze szkołami, strażą pożarną i Liga Kobiet.

Grudzień – Zarząd: prezes Stanisław Popczyński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Feliks Słomka, skarbnik i bibliotekarz Jan Miziura, gospodarz Stanisław Nawała, członkowie: Franciszek Batko, M. Czerwiński, Leńczowski Jan, Popczyński Stanisław.

Przedstawienia:

  • Stefan Turski, Krowoderskie Zuchy – wodewil
  • Bal muzykantów

1929 – Spieniężono posiadane akcje „Ziarna”, Czytelnie otrzymała także darowiznę od firmy M. Czerwiński i Ska.

Zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca Roman Morawiecki (kierownik szkoły ludowej), sekretarz Zygmunt Miziura, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Popczyński, gospodarz Stanisław Nawała, pomocnicy bibliotekarza: Kazimierz Czerwiński i J. Młynarczyk i na wakacje J. Kotarba i Józef Słomka.

Przedstawienia:

  • Wojna z babami

1930 – Zakupiono reprodukcję obrazów prezydenta Mościckiego i marszałka Piłsudskiego oraz zaprenumerowano Tygodnik Ilustrowany z dodatkiem bezpłatnym „Naokoło świata”. Wysłano telegram do prezydenta i marszałka z wyrazami hołdu. P. Nayder ofiarował 55 tomów. Mieczysław Czerwiński ofiarował do archiwum gazetki świątnickie (Związek świątnicki) sprzed 1914 roku. Wybudowano własnymi siłami kręgielnie – budową kierował A. Słomka. Ponowna akcja sadzenia drzewek przez każdego z członków Czytelni.

Wizyta starosty w Czytelni. Ogrodzono południową część boiska przez członków sekcji sportowej. Wynajęto budek nr 2 Stanisławowi Kotarbie, który ma w zamian doglądać jego oraz kręgielni. Uroczyste obchody na setną rocznice wybuchu powstania listopadowego.

Ustalono, aby powiększyć Zarząd o 3 członków kierowników koła amatorskiego, śpiewackiego i sportowego z głosem doradczym, a w sprawach związanych z daną sekcją głosem decydującym i tak: kierownikiem koła amatorskiego został Stanisław Bujas, koła śpiewackiego Stanisław Popczyński, a sekcji sportowej Zygmunt Miziura.

Grudzień – Zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Józef Ptaszkowski, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta, gospodarz Stanisław Kotarba. Przyjęto nowy regulamin biblioteki i koła amatorskiego.

W całym roku 13 przedstawień i 1 festyn:

  • Felicja Żurowska,Gdzie jesteś panie – sztuka dla dzieci w okresie postu
  • Adolf Zalewski, Ach to Zakopane
  • Józef Wiśniowski, Leci liście z drzew – na uroczystościach z okazji 100 rocznicy wybuchu powstania listopadowego

1931 – Przeprowadzono remonty budynku Czytelni (min. pokój na strychu do przechowywania kostiumów), w kwietniu zakupiono nowe stroje i sprzęt sportowy (11 koszulek, 1 piłkę i 1 buty za 130 zł), kierownikiem sekcji sportowej został Eugeniusz Synowiec. Kierownikiem kołka amatorskiego został Stanisław Bujas.

Towarzystwo liczyło 107 członków i 11 honorowych. Biblioteka zawierała 1180 tomów, a wypożyczono 2100.

Sekcja sportowa: drużyna piłkarska, której kapitanem był Eugeniusz Synowiec, rozegrała 8 spotkań, z czego wygrała 7, stosunek bramek 33:16. Wybudowano skocznie (na ten cel urządzono przedstawienie).

Listopad – zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Józef Ptaszkowski, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta, gospodarz Stanisław Nawała. Kierownikiem sekcji sportowej został J. Ptaszkowski, kółka amatorskiego Stanisław Bujas, chóru Stanisław Popczyński.

Odbyło się 11 przedstawień, 3 zabawy, 1 festyn, Opłatek i poranki okolicznościowe:

  • Samson i Dalila
  • Adolf Abrahamowicz, Mąż z grzeczności z zabawą pod muzykę orkiestry OSP
  • Henryk Zbierzchowski, Kłopoty pana Złotopolskiego – farsa
  • Sublokatorka (26.12) i zabawa

1932 – Ze względu na trudną sytuację materialną nie urządzano zabaw tanecznych. Chór z St. Popczyńskim występował w Borku.

W marcu nauczyciel J. Ptaszkowski (sekretarz oraz kierownik sekcji sportowej) został przeniesiony na inną posadę. Ponieważ cieszył on się wielką popularnością, zwłaszcza wśród młodzieży zdecydowano, aby wysłać memoriał o przywrócenie go do inspektora szkolnego. Funkcję sekretarza przejął Roman Morawiecki.

W ramach obchodu 3 maja do grafika trafiły także popołudniowe zawody sportowe na boisku. Kierownikiem sekcji piłki nożnej został Jan Cholewa. W lipcu zakupiono dla sekcji 3 pary butów i piłkę nożną.

Urządzono festyn w kopańskim lasku połączony z dożynkami 14.08 – zabawy: min. skakanie w workach. Pojawiła się możliwość współpracy stałej z krakowskim Towarzystwem Szkoły Ludowej – min. wymiana książek. Obchody święta Odrodzenia wraz ze szkołą powszechną.

W listopadzie WZ: 105 członków, wypożyczono 988 tomów. Sekcja sportowa rozegrała 4 mecze; zarząd wybrany przez aklamację: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta, gospodarz Stanisław Nawała członkowie Zygmunt Miziura i Jan Leńczowski. Kierownik sekcji sportowej – Jan Cholewa, chóru – Stanisław Popczyński i kółka amatorskiego Zygmunta Miziurę. Podjęto uchwałę o współpracy z TSL, uchwalono że delegat TSL będzie miał prawo głosu w Czytelni w sprawach oświatowych oraz że Czytelnia będzie składać sprawozdania TSL w grudniu. Postanowiono zakupić stół pingpongowy.

Przedstawienia z racji kryzysu odbyły się tylko 5 razy, 1 zabawa 1 festyn:

  • Sublokatorka (10.01)
  • Judasz
  • Henryk Zbierzchowski , Małżeństwo Loli – 3 aktowa komedia
  • Kazimierz Majeranowski, Obywatelka Krowodrzy – obraz mieszczański ze śpiewami i tańcami w 4 aktach

1933 – otynkowano budynek, zsadzono 38 drzewek, wspomożono szkołę powszechną na książki dla biednych uczniów, prenumerowano „Teatr ludowy”, na zapusty zorganizowano przy udziale TSL kurs oświatowy o tematyce: organizacja, świetlica, zajęcia praktyczne (prelegent ze szkoły ślusarskiej), kultura ludowa. Organizacja święta 3 Maja (capstrzyk orkiestry Straży Pożarnej 2 maja, pobudka z wieży kościelnej o 7 rano, zbiórka przy figurze św. Floriana szkół i Towarzystwa, nabożeństwo kościelne ze śpiewem szkolnym, pochód – szkoła powszechna, ślusarska, chór, orkiestra, straż pożarna, rada gminna, Koło Polek, Czytelnia i publiczność, pod figurą św. Floriana mowa Franciszka Batki, pochód do Drzewa Wolności i potem do budynku Czytelni, gdzie przedstawienia i słowo wstępne Elżbiety Naydrówny).

W lipcu owym kierownikiem sekcji sportowej zostaje Marian Synowiec, zapłacono za naprawę obuwia piłkarskiego.. Postanowiono kupić radio i gramofon. 6. 08 festyn w lesie, 17.09 „zabawa ogrodowa” w ogrodzie koło budynku Czytelni. 5.11 odbył się mecz piłki nożnej (łącznie w roku wygrano 33 spotkania na 41 rozgrywanych). Zakupiono stół pingpongowy. Odbyły się także zawody lekkoatletyczne ze szkołą ślusarską. Oficjalnie otwarto świetlice w listopadzie.

Na koniec listopada było 135 członków, 71 osób wypożyczyło 2200 tomów. Księgozbiór liczył 1224 książki.

Wybrany Zarząd: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta (pomocnicy: Julian Dudek, Zbigniew Ogórek i Zygmunt Walas), gospodarz Stanisław Kotarba. Kierownicy sekcji: sportowej – Marian Synowiec, chóru – St. Popczyński, amatorskie – Feliks Słomka (zastępca Eugeniusz Synowiec), świetlicy – Juliusz Miziura. W planie – zakupienie krzaków pod Borkiem koło stawu kąpielowego Miziura.

Odbyło się 8 przedstawień, min:

  • Józef Korzeniowski, Mnich (5.03)
  • Chata za wsią (19.03)
  • Porucznik I Brygady (3.05)

1934 – 8 stycznia ponownie zawiązał się komitet budowy pomnika Poległych i Zmarłych Żołnierzy Świątniczan poległych. Powstał spór między Aleksandrem Słomką (i orkiestrą Straży Pożarnej) i Stanisławem Popczyńskim. W styczniu Popczyński zrezygnował ze stanowiska w Zarządzie, nadal prowadząc chór. Dla sekcji sportowej zakupiono sprzęt, naprawiono bramkę i oczyszczono staw kąpielowy. Czytelnia włączyła się do organizacji wraz z Akcją Katolicką święta Chrystusa Króla (ostatnia niedziela października), a także wspomagała lokalny „Strzelec” przy akademii (25.11) na cześć jego patrona, ś. p. Feliksa Kotarby.

Sekcja sportowa – strzelono 31 bramek. Było 126 członków, pożyczono 2300 książek, biblioteka liczyła 1300 tomów.

Wybór Zarządu w grudniu: prezes M. Czerwiński, zastępca Aleksander Słomka, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta (pomocnicy: Julian Dudek, Zbigniew Ogórek i Zygmunt Walas), gospodarz Adam Synowiec. Kierownicy sekcji: sportowej – Stanisław Miziura, chóru – Eugeniusz Synowiec, amatorskie – Wanda Zadorowa (do pomocy Feliks Słomka), świetlicy – Juliusz Miziura. Przeniesiono termin Walnych Zgromadzeń na maj. Postanowiono otworzyć fundusz na budowę nowego domu w lokalnej Kasie Stefczyka oraz zgłosić chór do Związku Małopolskiego Chórów Włościańskich

Odbyły się 3 zabawy, opłatek i 7 przedstawień, min:

  • Nie będzie miał bogów cudzych

1935 – Czytelnia z własnych dochodów zbierała na nowy budynek oraz na Czerwony Krzyż, Muzeum Narodowe, Fundusz Pracy. Wynajmowano salę min. Akcji Katolickiej, Siostrom Służebniczkom i na kino. Wpisano chór do Związku Teatrów Ludowych. Naprawiono min. kręgielnie. Na Zielone Świątki odbyła się wycieczka na kopiec Piłsudskiego na Sowińcu. Czytelnie odwiedził Jędrzej Cierniak – ministerialny wizytator oświaty pozaszkolnej oraz Tadeusz Kołakowski – kierownik Wydziału Oświaty Pozaszkolnej Kuratorium Okręgu Szkolnego Krakowskiego i S. Wróblówna – Instruktorkę Oświaty Pozaszkolnej Kuratorium OSK, Piotr Czapik – Instruktora Oświaty Pozaszkolnej Inspektoratu w Krakowie (wpis do księgi pamiątkowej – wizytator podarował z własną dedykacją książkę W. Burka, Droga przez wieś).

Przedstawienia:

  • Józef Korzeniowski, Mnich – tragedia w 3 aktach o św. Stanisławie
  • Krakowska wieś – widowisko chóru
  • Świat bez mężczyzn
  • Straszny młyn
  • Władysław L. Anczyc, Chłopi arystokraci
  • Konstanty Krumłowski, Królowa przedmieścia – wodewil
  • B. K. Stefański, Panna rekrutem
  • I Brygada

1936 – Inspektorat Szkolny w Krakwie zorganizował kurs 25-28 marca dla bibliotekarzy – wziął udział Stanisław Szwachta. W wyniku tego narodziła się inicjatywa stworzenia biblioteki powszechnej przy ewentualnej subwencji z Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświaty. Odrestaurowano dom i ogrodzenie.

Walne Zgromadzenie w maju: członków 112, stan biblioteki 1380 tomów. Próby chóru odbywały się 3 razy w tygodniu, 4 występy nie licząc okolicznościowych. Sekcja sportowa rozegrała 9 meczów. Wybrano Zarząd i kierownictwo: prezes M. Czerwiński, zastępca Jan Leńczowski, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta (pomocnicy: Szwachta Jan i Franciszek oraz Cholewa Stanisław i Marian), gospodarz Adam Synowiec, członkowie: Józef Słomka i Karol Bodzoń. Kierownicy sekcji: sportowej – Stanisław Miziura, chóru – Eugeniusz Synowiec, amatorskie – Stanisław Synowiec, świetlicy – Józef Słomka i Stanisław Cholewa. Uchwalono zorganizowanie biblioteki publicznej.

W lecie chór wystąpił na festiwalu i w Radio. W świetlicy zorganizowano klub szachowy.

Przedstawienia (15):

  • Lucjan Rydel, Betlejem polskie
  • Dziadek
  • Ukrzyżuj go
  • Wicek i Wacek

1937 – w marcu odbył się kurs teatralny w Wieliczce, w który wziął udział kierownik kółka Stanisław Synowiec. Trwa nadal zbiórka na budowę domu i budowę szkoły powszechnej.

W maju Walne Zgromadzenie: uczczono pamięć zmarłego członka – ks. Migdałka; chór występował 15 razy, sekcja sportowa rozegrała 12 spotkań – 11 zwycięstw i stosunek bramek 66:16. Liczba członków 100, stan biblioteki 1400 tomów. Świetlica była czynna od listopada do świąt Wielkiej Nocy, średnio 20 osób, zorganizowano turniej szachowy (21 uczestników). Wybory Zarządu: prezes M. Czerwiński, zastępca Jan Leńczowski, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarz Stanisław Szwachta (pomocnicy: Kotarba Kazimierz, Cholewa Marian i Szwachta Franciszek), gospodarz Marian Cholewa, członek Karol Bodzoń. Kierownicy sekcji: sportowej – Stanisław Cholewa (zastąpiony w październiku przez Michała Bodzonia, który z powodu wyjazdu ze Świątnik został zastąpiony przez Mariana Synowca), chóru – Józef Cholewa, amatorskie – Stanisław Synowiec, świetlica – Teodor Serednicki.

Zorganizowano (furmankami) wycieczkę na Sowiniec wraz ze Strzelcem i Strażą Pożarną (120 osób)

Przedstawienia (9):

  • Sobkowa zagroda
  • Błażek opętany
  • Szpital wariatów

1938 – w maju odbyło się Walne Zgromadzenie: chór występował w Polskim Radio, wystąpiły jednak trudności ze śpiewem w świątnickim kościele – ks. Brzostek miał jakieś zastrzeżenia co do niektórych członków podyktowane miejscowymi plotkami; koło amatorskie odegrało 7 przedstawień (coraz większe trudności z nowymi osobami); liczba członków 120, 1432 tomy w bibliotece; świetlica była czynna w środy i niedziele każdego tygodnia – gry, zabawy, odczyty referatów naukowych, historycznych i literackich, średnio 25-30 osób. Wybór Zarządu: prezes M. Czerwiński (pomimo tego, że postanowił ustąpić miejsca komuś innemu, jednak został nakłoniony za sprawą mowy Stanisława Popczyńskiego), zastępca Jan Leńczowski, sekretarz Roman Morawiecki, skarbnik Jan Miziura, bibliotekarka Maria Słomkówna (Stanisław Szwachta został wybrany jednak tłumacząc się złym stanem zdrowia postanowił zrezygnować z członkostwa w Zarządzie, namówiony na półroczny urlop), gospodarz Marian Cholewa, członek Stanisław Dziewoński. Kierownicy sekcji: sportowej – Marian Synowiec, chóru – Józef Cholewa, amatorskie – Stanisław Synowiec, świetlica – Teodor Serednicki. Omówiono propozycję zakupu kinematografu na raty sponsorowanego przez firmę M. Czerwiński i Ska.

Zorganizowano wycieczkę do Myślenic z chórem. Uroczyste obchody 20-lecia Odrodzenia Polski.

Przedstawienia:

  • Wesele Fąsia
  • Kleptomania
  • Łobzowianie
  • B. K. Stefański, Panna rekrutem
  • Lucyfer nie baba

1939 – zaczęto użyczać świetlice jako świetlicę gminną. Zakupiono obligację Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej.

Przedstawienia:

  • Eugenia Dominiowa, Swaty.
  • Zagłoba swatem

ZAŁĄCZNIK NR 3 – Lista aktorów kółka amatorskiego

Maria Błaszczyk, Józef Błaszczyk, Maria Bodzoń, Michalina Bodzoń, Marian Bujas, Mieczysław Bujas, Stanisław Bujas (reżyserował), Blarowski (dyr. szkoły ludowej, Stanisław Bodzoń (Zuberek), M. Bodzoniówna, Kazimiera Czerwińska, Mieczysław Czerwiński, Julia Cholewa, Aniela Cholewa, Jan Cholewa, Józef Cholewa, Jan Drapich, Leon Franczykowski (poczmistrz, aktor i reżyser), Zofia Hosaja, Benjamin Kotarba, Emilia Kotarba, Władysław Kotarba (Opita), Tadeusz Kotarba, Franciszek Kotarba (z Wyspy), Stanisław Kotarba (Majsterek), Janina Kotarba, Stanisław Kotarba (Cescyk) – gospodarz Czytelni, Józef Kotarba (Kasia) – lekarz, bardzo aktywny, dostarczał sztuki do przedstawień, T. Kotarba, Władysław Kotarba, Jan Leńczowski – reżyser, aktor, dekorator, Mieczysław Leńczowski, Wanda Leńczowska (Zadorowa), Jan Miziura, Władysław Miziura, Zygmunt Miziura – zdjęcia, Paulina Miziura, Elżbieta Nayder, Stanisław Nawała (sufler), Jan Nowak (Blocik) – skrzypek, Stanisław Popczyński, Maria Popczyńska, Andrzej Przybysz – listonosz, Józef Ptaszkowski – nauczyciel, Aleksander Słomka, Jan Słomka – skrzypek, Anna Słomka, Feliks Słomka – grał, reżyserował, Ludwik Synowiec (Kubocyk), Józef Słomka – malował kulisy, Gustaw Słomka, Stasieniewiczówna (nauczycielka), Stanisław Synowiec, Maria Synowiec, Adam Synowiec, Anna Synowiec, Stefania Synowcówna, Stanisław Szwachta, Eugeniusz Synowiec, A. Słomka. Marian Synowiec, Maria Słomka (Swajsier), Gustaw Słomka, Józef Słomka, Michalina Walas-Szwachtowa, Ungeheuer, Aleksander Zieliński (poczmistrz).

Spis fotografii:

Rys. 1,7 – własność rodziny Czerwińskich

Rys. 2-6, 8 – fotografie z Muzeum Ślusarstwa im. Marcina Mikuły w Świątnikach Górnych.

Bibliografia:

    1. Marcin Mikuła, Ludzie i wydarzenia w Świątnikach Górnych 1888-1955, maszynopis 1986
    2. W. Kwaśniewicz, Wiejska społeczność rzemieślnicza w procesie przemian. Studium socjologiczne wsi Świątniki Górne pow. krakowskiego 1850-1960, PAN 1970 r.
    3. Księga protokołów Zarządu Czytelni Ludowej 1920-1931 – własność rodziny Czerwińskich
    4. Księga protokołów Zarządu Czytelni Ludowej 1931-1939 – własność Muzeum Ślusarstwa
    5. Księga Pamiątkowa Fundatorów Czytelni Ludowej w Świątnikach Górnych -własność rodziny Czerwińskich
    6. Dokumenty związane z działalnością Czytelni:
      • umowy notarialne kupna-sprzedaży nieruchomości z 1922 i 1924, sądowe wykazy hipoteczne
      • statut komitetu budowy pomnika z 1934 r.
      • skierowanie na kurs biblioteczny z 1936 r.
      • nakaz przekazania spisu członków byłego Towarzystwa Czytelni Ludowej i książki kasowej i kopia odpowiedzi z 1941 roku
      • kwit (z podpisami) pobrania na przechowanie sprzętu z Czytelni z 1944 roku


[1] E. Mizurowa, Kronika Świątnik Górnych, 1967 r.

[1a] Nowa Reforma, 21 stycznia 1903 r.

[2] TSL został założony w 1891 w Krakowie i zajmował się dzielnością oświatową na terenie Galicji, Bukowiny i Śląska Cieszyńskiego. Pierwszym prezesem był Adam Asnyk.

[3] Marcin Mikuła i Włodzimierz Słomka w swoich opracowaniach podawali datę utworzenia w 1905 roku. Jednakże przeczą temu informacje zawarte w „Związku Świątnickim” nr 1/1911: „Od 3ch lat [od 1907 r.] istnieje w Świątnikach Two Czytelnia ludowa”. Autorzy byli blisko związani z założycielami Czytelni i raczej istnieje niewielka szansa na błąd drukarski (byłoby z pewnością sprostowanie w kolejnym numerze).

[4]W. Kwaśniewicz, Wiejska społeczność rzemieślnicza w procesie przemian. Studium socjologiczne wsi Świątniki Górne pow. krakowskiego 1850-1960, PAN 1970 r. s. 207

[5] Tekst pierwszego statutu znajduje się w Księdze protokołów 1920-1931.

[6] Leon Franczykowski był także zapalonym fotografem – dzięki niemu można zobaczyć, jak wyglądały Świątniki na początku XX wieku ma zachowanych fotografiach umieszczonych na kartkach pocztowych – w tym także zdjęcia barwione. Kolekcja dostępna jest w Muzeum Ślusarstwa im. Marcina Mikuły w Świątnikach Górnych.

[7]lwh oznacz liczbę (numer) wykazu hipotecznego – odpowiednik dzisiejszego numeru księgi wieczystej w katastrze austriackim

[8] Związek Świątnicki nr 8/1912

[9] Związek Świątnicki nr 2/1911 i 8/1912

[10] Związek Świątnicki, nr 1/1912

[11] Józef Życzkowski (1895-1967) – pedagog, wykładowca Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego w Krakowie, dyrygent chórów akademickich (min. Krakowskiego Chóru Akademickiego UJ) oraz chórów „Orion”, Echo” i „Lutnia robotnicza”, również autor książek.

[12] Zbiór ten obecnie znajduje się w Muzeum Ślusarstwa im. Marcina Mikuły w Świątnikach Górnych.

[13] Feliks Kotarba „Ewka” w 1911 był gimnazjalistą, podczas I wojny światowej służył I Brygadzie Legionów Polskich, a podczas wojny polsko-bolszewickiej w 5. Pułku Piechoty Legionów Polskich. Zginął 17 sierpnia 1920 roku w okolicach Białej Podlaskiej w randze porucznika, pośmiertnie odznaczony srebrnym krzyżem Orderu „Virtuti Militari” V klasy i awansowany do stopnia majora rozkazem marszałka Piłsudskiego.

[14] Związek Świątnicki, nr 6/1912

[15]Związek Świątnicki, nr 3/1911

[16]Związek Świątnicki nr 3/1911

[17] Franciszek Batko (1885-1953) – nauczyciel pracujący 30 lat w Szkole Ślusarskiej

[18] Fryderyk Klementys (1890-1950) – nauczyciel a następnie ponad 20-letni dyrektor Szkoły Ślusarskiej w Świątnikach Górnych.

[19] Związek Świątnicki nr 5/1912

[20] Wybory pierwszego Zarządu dokonali założyciele Czytelni podpisani pod statutem Towarzystwa. Przyjmując za Kwaśniewiczem rok 1910 uchwalenia statutu, wynika, że Stanisław Bodzoń od tego właśnie roku był prezesem Czytelni